Piłkarze Arki Gdynia walczą w środę o ćwierćfinał Pucharu Polski. Rywalem Polonia Warszawa

Trener Polonii Warszawa Jacek Zieliński nie zlekceważył Arki i wziął do Gdyni wszystkich najlepszych piłkarzy. To nie oznacza jednak, że żółto-niebiescy są bez szans w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Początek meczu na stadionie przy ul. Olimpijskiej o godz. 18.30.
Zwycięstwo rozpędzającej się z meczu na mecz w I lidze Arki będzie więc niespodzianką. W Gdyni piłkarzy z ektraklasową przeszłością co prawda nie brakuje, ale w formie jest tylko kilku z nich. Marcin Radzewicz z Piotrem Kuklisem rządzą lewą stroną, choć pierwszy przez całą karierę grał tylko do przodu, a dziś Petr Nemec przyucza go do roli lewego obrońcy. Drugiego na początku sezonu zalewała fala krytyki, ale nie dał się zatopić, stając się najlepszym strzelcem zespołu (pięć goli). Kroku dotrzymują im wchodzący do drużyny Petr Benat - Tomasz Jarzębowski. Czech co prawda muraw ekstraklasy nie powąchał nigdy, ale już zdążył sobie wyrobić w Gdyni mocną pozycję. Jarzębowski wygrał z kolei walkę z przewlekłymi kontuzjami, a jako były piłkarz Legii smak zwycięstwa nad Polonią zna doskonale. Wiosną 2004 roku w derbach Warszawy przy Łazienkowskiej razem z kolegami zlał "Czarne Koszule" 7:2. Rok później, tym razem przy Konwiktorskiej upokorzył rywali wygrywając 5:0. Dziś na taki wynik nie ma co liczyć, choć przeżywająca kryzys formy, ale mocna kadrowo Polonia, mimo wszystko w Gdyni będzie faworytem. W poprzedniej rundzie bez problemów wygrała w Radzionkowie z Ruchem 4:0, podczas gdy Arka - wówczas jeszcze w głębokim kryzysie - do serii rzutów karnych męczyła się ze słabiutką Olimpią Elbląg.

Początek meczu o godz. 18.30. Transmisja w TVN Turbo.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: