Sport.pl

Petr Nemec dotrzymał słowa. Arka Gdynia znów rzuca na kolana!

Przed meczami z Zawiszą Bydgoszcz, Wisłą Płock, KS Polkowice i Polonią Bytom trener Arki Gdynia Petr Nemec zapowiadał 12 punktów. Słowa dotrzymał, a jego piłkarze w ciągu kilkunastu dni stali się postrachem całej I ligi.
Kluczem do ostatnich wyników stała się ciężka harówa, którą Nemec na początku okresu przygotowawczego narzucił swojej drużynie. Ci piłkarze, którzy przekonali się do jego szaleńczych, ale - jak pokazuje ostatnia seria zwycięstw - skutecznych metod treningowych, nadają ton nie tylko Arce, ale i całej lidze. Drugiej tak wybieganej i nakręconej drużyny w I lidze nie ma. Arka swoich rywali potrafi zabiegać, za piłką ugania się do upadłego, a na rywali rzuca się od pierwszych sekund, wiedząc, że mięśnie będą pracować tak samo w czwartej, jak i dziewięćdziesiątej czwartej minucie meczu. I tak co trzy dni, co w tej szerokości i długości geograficznej do tej pory był zjawiskiem paranormalnym.

Ci piłkarze, którzy za Nemecem nie poszli, dziś mecze Arki oglądają z trybun i są pierwsi na liście płac, którzy zimą mogą z niej zniknąć. Co prawda Nemec zapowiada, że dla każdego piłkarza droga do meczowej kadry jest otwarta, ale biorąc pod uwagę ostatnie wyniki i styl gry trudno wyobrazić sobie w wyjściowym składzie ponownie Mateusza Sieberta, Wojciecha Wilczyńskiego, Michała Płotkę, Marcina Budzińskiego czy Radosława Strzeleckiego. W sobotni wieczór na trybunach przy Olimpijskiej nikt za ich przywróceniem do składu i ponowną grą w barwach Arki już nie wzdychał.

Do tego grona po zakończeniu rundy jesiennej może dołączyć jeszcze jeden piłkarz.

- Gdybym był Mirko Ivanovskim, powiedziałbym, że nasza ładna gra jest efektem naszej pracy, ale nie powiem tego - ironicznie żartował po meczu Nemec. - To jest problem Mirko, że czuje się zbyt pewnie, że wymyśla. Gdyby w 92. min. oddał piłkę Niedzieli, tak jak chwilę wcześniej podał do Radzewicza i padł czwarty gol, to powiedziałbym, że jest wielkim piłkarzem. A on chce wszystko robić sam - mówił Nemec, nie po raz pierwszy utyskując na grę i podejście mentalne Macedończyka.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Kiedy Nemec zaczynał pracę w Gdyni wiedział, że ma do czynienia z krnąbrnym piłkarzem, ale wierzył, że ten odwdzięczy mu się dobrą grą. Nic z tego. W czasie gdy 22-letni napastnik na początku października wyjeżdżał na zgrupowanie reprezentacji, w Gdyni słychać było jeszcze głosy, że Arka z Zawiszą i Wisłą zagra osłabiona. Tymczasem pod jego nieobecność żółto-niebiescy wygrali oba mecze, strzelając w sumie siedem goli. Po powrocie z kadry Macedończyk (4A-1 gol) wyraźnie odstaje od reszty drużyny, a Nemec wystawia go tylko dlatego, że bez formy są Janusz Surdykowski i Ensar Arifović, który dodatkowo leczy kontuzję. A Ivanovski w każdym kolejnym meczu przekonuje, że opierać na nim przyszłość to jak grać w totolotka. Można łudzić się wygraną, ale najczęściej trafiać dwójki.

Arka wygrała w sobotę czwarty ligowy mecz z rzędu. W sumie nie przegrała już w dziesięciu kolejnych meczach, awansując po drodze do ćwierćfinału Pucharu Polski.

- Cieszymy się ze zwycięstw, widać że nasza gra idzie ku lepszemu. Po zwycięstwie z Zawiszą pojawił się większy luz i spokój, bo początek mieliśmy słaby. Kiedy za bardzo się chce, to nic nie wychodzi. Teraz wygląda to już zupełnie inaczej - cieszył się po meczu strzelec czwartej bramki Damian Krajanowski.

- Nie wygrywamy po 1:0, tylko w każdym meczu strzelamy po trzy-cztery bramki. Jesteśmy w formie i teraz musimy to podtrzymać w trzech najbliższych meczach - dodawał Marcin Radzewicz, asystujący przy golu Sławomira Mazurkiewicza i Tomasza Jarzębowskiego.

Teraz przed Arką trzy mecze wyjazdowe z Pogonią w Szczecinie, Wartą w Poznaniu i Piastem w Gliwicach. To wyniki tych meczów zadecydują o tym, w której części tabeli Arka spędzi przerwę zimową. Do niedawna wydawało się, że tuż nad strefą spadkową. Dziś już nie tylko pobożne życzenia, ale zwykła matematyka daje piłkarzom Nemeca szansę na szczyt tabeli.

Arka Gdynia - Polonia Bytom 4:0 (3:0). Bramki : Jarzębowski (4.), Mazurkiewicz (29.), Kuklis (37.), Krajanowski (90.). Arka : Juszczyk - Krajanowski, Mazurkiewicz, Łągiewka, Radzewicz - Kowalski (86. Niedziela), Jarzębowski (82. Kasperkiewicz), Benat, Kuklis Flis (72. Szwoch) - Ivanovski. Polonia : Balaż - Sinclair, Gamla Ż , Kulpaka Ż , Chomiuk (36. Vaszczak Ż ) - Góral (46. Pokotyluk), Dziewulski II, Alancewicz (64. Pietrowski), Świerczok, Michalak - Jean Paulista. Sędzia : Mariusz Korzeb (Warszawa). Widzów : 6700.

Pozostałe wyniki 16. kolejki : KS Polkowice - Ruch Radzionków 3:1, Flota Świnoujście - Olimpia Grudziądz 0:0, Dolcan Ząbki - Olimpia Elbląg 2:2, Bogdanka Łęczna - Sandecja Nowy Sącz 0:2, GKS Katowice - Piast Gliwice 3:2, Wisła Płock - Pogoń Szczecin 0:0, Kolejarz Stróże - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:3, Zawisza Bydgoszcz - Warta Poznań 0:0 .

TABELA I LIGI



1. Zawisza163019:14
2. Pogoń162927:12
3. Flota162919:11
4. Termalica162722:13
5. Piast162725:23
6. Bogdanka162523:21
7. Sandecja162423:16
8. Kolejarz162415:14
9. Arka162426:19
10. Warta162120:17
11. Olimpia G.161917:17
12. Ruch151920:24
13. Dolcan161720:24
14. GKS161618:19
15. Polonia151517:23
16. Wisła161512:22
17. Polkowice161313:28
18. Olimpia E.16912:31
Więcej o: