Sport.pl

Petr Nemec po porażce z Pogonią Szczecin (1:3). - Przegraliśmy przez głupotę

- Mecz z Pogonią przegraliśmy przez własną głupotę. W Poznaniu tak grać nie możemy! - mówi Petr Nemec po przegranym meczu w Szczecinie (1:3).
W niedzielę Arkę czeka pierwsze - rozegrane awansem - spotkanie rundy wiosennej z Wartą (w Gdyni padł bezbramkowy remis). Przy Bułgarskiej na pewno nie zagra kapitan Arki Sławomir Mazurkiewicz, który pauzować będzie za cztery żółte kartki. Pod dużym znakiem zapytania stoi także występ kontuzjowanego Omara Jaruna.

- Nie wiem jeszcze kto ich zastąpi - mówi Nemec. - Jedną z opcji, ale od razu zastrzegam, że nie jedyną jest przesunięcie z drugiej linii Tomasza Jarzębowskiego, ale za wcześnie, by o tym mówić. Na razie muszę znaleźć przyczynę tego, co się stało w Szczecinie.

Szkoleniowiec Arki podkreśla, że mecz z Pogonią jego zespół przegrał w pierwszych dwudziestu minutach drugiej połowy. - Mieliśmy grać z kontry, a tymczasem to Pogoń strzeliła nam w ten sposób dwie bramki. Przegraliśmy przez naszą głupotę.

Jedną z przyczyn porażki Arki jest też słaba skuteczność napastników. Tylko jedną bramkę, mimo kilku dogodnych sytuacji strzelił Mirko Ivanovski, a strzał Bartosza Flisa w fenomenalny sposób odbił bramkarz Pogoni. - Co do Ivanovskiego to nie ma o czym mówić. Musielibyśmy o tym gadać 24 godziny na dobę. Mógł nam pomóc, ale wolał grać pod siebie. W odwodzie pozostaje mi jeszcze Fabian Słowiński. Dlaczego nie gra? Odnoszę wrażenie, że odkąd podpisał umowę z nowym menadżerem przestało mu się chcieć - zdradza Nemec. Na pytanie, czy starał się na niego wpłynąć np. poprzez rozmowę w cztery oczy, Czech mówi: - Oczywiście, że z nim rozmawiałem. Ale co z tego, skoro wielu moich piłkarzy, gdy ze mną rozmawiają, kiwają głową, że rozumieją moje argumenty, przyznają mi rację, a potem dalej robią swoje.

Przed niedzielnym meczem z Wartą Poznań sytuacja kadrowa Arki nie wygląda najlepiej. - W tej chwili pozostało mi 12 piłkarzy, którzy nadają się do gry. A taka Pogoń robiła zmiany i każdy piłkarz wchodząc na boisko wzmacniał zespół. U nas kadra jest szeroka, ale wciąż brakuje jej jakości - mówi Nemec, dając do zrozumienia, że zimą przy Olimpijskiej nastąpią zmiany w kadrze. Czy Pogoń to była najbardziej klasowa drużyna, z którą Arka grała w rundzie jesiennej? - Nie wiem, czy najbardziej klasowa, ale mówienie, że to już koniec naszej pracy szkodzi drużynie. Na podsumowania tej rundy wstrzymajmy się do końcowego gwizdka meczu z Sandecją Nowy Sącz. Teraz najważniejsze są mecze z Wartą, Piastem Gliwice i Sandecją. Deklaracji składać nie zamierzam, bo mógłbym powiedzieć, że chciałbym w nich zdobyć 12 punktów, a obaj wiemy, że to niemożliwe - kończy Nemec.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: