Trener Warty Poznań Jarosław Araszkiewicz ma klucz do zwycięstwa nad Arką Gdynia

- Do tej pory bywało tak, że zawodnik X tracił piłkę, a stojący niedaleko zawodnik Y w ogóle nie szedł mu z pomocą. To trzeba zmienić i wtedy będzie dobrze - mówi przed meczem z Arką Gdynia nowy szkoleniowiec Warty Poznań Jarosław Araszkiewicz.
- Zaobserwowałem, że niektórzy zawodnicy ciałem byli na boisku, ale myślami gdzie indziej. Moja rola polega na tym, żeby drużyna znów stała się monolitem - mówi Araszkiewicz w wywiadzie udzielonym portalowi SportoweFakty.pl. - Mniejszy nacisk kładę na prowadzenie zajęć typowo piłkarskich, skupiam się natomiast na psychologii. Myślę, że konsolidacja i wzajemna pomoc na boisku przyniesie efekty. Do tej pory bywało tak, że zawodnik X tracił piłkę, a stojący niedaleko zawodnik Y w ogóle nie szedł mu z pomocą. To trzeba zmienić i wtedy będzie dobrze - stwierdził

Araszkiewicz nie boi się najbliższych rywali Warty. W najbliższych kolejkach Warta trafi na Arkę, Polonię Bytom i Pogoń Szczecin. Szkoleniowiec nie widzi w tym jednak żadnego problemu. - Jeśli spojrzymy na dotychczasowe mecze, to okaże się, że z wymagającymi rywalami udawało się osiągać całkiem niezłe rezultaty. Na pewno każdego z tych przeciwników rozpracujemy bardzo dokładnie. W niedzielę gramy z Arką, która ma zaledwie trzy punkty więcej niż my. Nie widzę więc powodów do wielkiego strachu, mimo że gdynianie też chcieliby awansować do ekstraklasy - zakończył Araszkiewicz.

Pełną treść wywiadu znajdziesz - TUTAJ