Sport.pl

Po remisie piłkarzy Arki Gdynia w Poznaniu: runda się kończy, a w lidze coraz ciekawiej

Remis Arki Gdynia z Wartą Poznań (1:1) został przyjęty w Gdyni z mieszanymi uczuciami. Teraz piłkarze Petra Nemeca zagrają z Piastem Gliwice, który przeprowadził się właśnie na nowy stadion.
Arka w Poznaniu zremisowała z Wartą 1:1. Dzień po meczu nikt w Gdyni nie ukrywa, że przy takiej grze żółto-niebieskich "tylko" jeden punkt jest rozczarowaniem.

- Warta strzeliła bramkę z niczego. Stworzyła sobie jedną sytuację i ją wykorzystała. Popełniliśmy błąd w defensywie i ta stracona bramka podcięła nam skrzydła. Na szczęście po przerwie udało nam się wyrównać i byliśmy blisko strzelenia zwycięskiej bramki. Z remisu i punktu na wyjeździe powinniśmy się cieszyć, ale z przebiegu gry nie możemy być zadowoleni - mówi pomocnik Arki Jakub Kowalski.

Co ciekawe podobne odczucia ma strzelec bramki dla Warty Tomasz Magdziarz

- Punkt traktujemy jak porażkę, bo mogliśmy wygrać z Arką i ją dogonić w tabeli, a nawet przegonić, bo mielibyśmy lepszy bilans bezpośrednich meczów. A tak musimy szukać punktów w następnych meczach.

Teraz przed Arką ostatni przed zimową przerwą wyjazdowy mecz z Piastem Gliwice. W pierwszym meczu w Gdyni goście mogli wygrać nawet 3:0, ale mecz zakończył się remisem 2:2 (po golach Janusza Surdykowskiego i Ensara Arifovicia z rzutu karnego). W sobotę taki wynik nie zadowoli żadnej z drużyn. Gliwiczanie właśnie przeprowadzili się na nowy stadion. W sobotę w meczu otwarcia obiektu wybudowanego za "jedyne" 54 mln zł piłkarze Marcina Brosza z ogromnymi problemami wygrali z Wisłą Płock 2:1, strzelając bramki dopiero w 89. i 90. min. meczu. Podczas inauguracji stadionu w Gliwicach padł też nowy rekord frekwencji w I lidze. Mecz z Wisłą obejrzało 9432 widzów, ale do najwyższej frekwencji z poprzedniego sezonu brakuje jeszcze... 10 tys. widzów (20 marca w Poznaniu mecz Warty z GKS Katowice obejrzało ponad 19 tys. kibiców).

Gliwiczanie zajmują w tabeli wysokie 3. miejsce, do liderującej Pogoni Szczecin tracą cztery punkty. Jednak w rundzie wiosennej to właśnie zespół Brosza typowany jest jako główny faworyt do awansu. Aż 12 z 13 meczów rozegra na własnym boisku.

Arka z kolei meczem z Piastem zakończy serię trzech wyjazdowych meczów (w Szczecinie, Poznaniu i Gliwicach), które miały dać trenerowi Nemecowi, piłkarzom i kibicom Arki odpowiedź, o co żółto-niebiescy walczyć będą w rundzie rewanżowej. Na razie po meczach z 1. i 10. zespołem I ligi Arka do czołówki odrobiła tylko jeden punkt.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: