Sport.pl

Damian Krajanowski z Arki Gdynia: Motywacji nam nie zabraknie

W meczu z Wartą Poznań (1:1) Damian Krajanowski zadebiutował w roli kapitana Arki Gdynia. - Szkoda, że nie było zwycięstwa - mówi dla arka.gdynia.pl piłkarz, który po trzy punkty będzie chciał poprowadzić swój zespół już w najbliższą sobotę. Dla Krajanowskiego podróż na mecz z Piastem Gliwice będzie miała podwójne znacznie, gdyż na parę godzin wróci on w rodzinne strony gdyż pochodzi on z Rudy Śląskiej.
- Pochodzę z tego regionu. Na meczu będą moi rodzice, może jacyś znajomi się pojawią. Fajnie byłoby pojechać z Arką do Gliwic i wygrać to spotkanie. Ja byłbym z tego powodu bardzo szczęśliwy. Dobrze byłoby się tam na Śląsku pokazać, przypomnieć i przy okazji trochę krwi napsuć - uważa obrońca Arki.

Gdyński klub po 18. klejkach I ligi zajmuje 8 miejsce - 25 pkt. Natomiast Piast jest trzeci i z sześcioma punktami przewagi nad żółto-niebieskimi.

- Na pewno Piast będzie ciężkim przeciwnikiem. Po tabeli widać jak ciasno jest zarówno na górze jak i na dole, a nikt nikomu punktów za darmo nie rozdaje. Nie możemy tam jechać z nastawieniem wyłącznie na obronę. Musimy zagrać swoje, co oznacza powrót do takiej gry jaką pokazaliśmy z obiema Poloniami czy Zawiszą. Wtedy o wynik możemy być spokojni - uważa Krajanowski.

Obrońca Arki jest jednym z dwóch piłkarzy, którzy są najbardziej eksploatowani przez trenera Petra Nemca. Krajanowki na boisku spędził już w sumie 1620 min. Więcej od niego grał tylko Marcin Radzewicz - 1677 min. Był on więc uczestnikiem upadków i wzlotów Arki, które obserwowaliśmy podczas rundy jesiennej.

- Nie możemy pozwolić sobie już na jakieś straty punktów. Czołówka uciekła nam znowu na nieco większą liczbę punktów. Nie jest ona już tak duża jak była momentami, dzięki dobrej serii spotkań wyraźnie to zmniejszyliśmy - mówi dla oficjalnej strony klubu Krajanowski - Na pewno jeśli ta różnica na zakończenie roku wyniesie 6-7 punktów wtedy motywacja będzie jeszcze większa. Tak czy inaczej jej nie zabraknie. Analizując wyniki ostatnich kolejek widać, że i ostatnie zespoły nie odpuszczą i na pewno ani Pogoń, ani Zawisza nie będą zdobywać tych punktów za każdym razem. W tej lidze każdy może wygrać z każdym i nie ma znaczenia jakie miejsce dany zespół zajmuje w tabeli.

Więcej o: