Jakub Kowalski z Arki Gdynia: Szkoda remisu, bo byliśmy lepsi

- Mam nadzieję, że w meczu z Sandecją, kibice w komplecie wypełnią stadion. Sandecja wysoko przegrała z Wisłą Płock i z pewnością będzie chciała się w Gdyni odegrać - mówi pomocnik Arki Jakub Kowalski po meczu z Piastem Gliwice (2:2). Za tydzień w ostatnim meczu przed zimową przerwą Arka podejmie Sandecję Nowy Sącz.
Kowalski po meczu nie ukrywał, że żółto-niebiescy mieli zdecydowanie większe oczekiwania co do meczu z Piastem. - W pierwszej połowie byliśmy lepszym zespołem i szkoda, że zakończyła się ona tylko remisem - mówi Kowalski. - Wiedzieliśmy, że Piast jest groźny przy stałych fragmentach i tak zdobył bramkę. My sytuacji mieliśmy zdecydowanie więcej, w tym ja również i szkoda, że nie udało się podwyższyć naszego prowadzenia. Po przerwie Piast przycisnął, ale trudno się dziwić, bo graliśmy w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Piotrka Kuklisa. Też mieliśmy swoje dwie, trzy okazje, ale Piast również kilka razy poważnie nam zagroził. Nawet przy stanie 2:2 mogliśmy zdobyć gola, raz ja, a raz Benat po podaniu Radzewicza, ale wynik już się nie zmienił.

Przed ostatnim meczem przed zimową przerwą z Sandecją (w pierwszym meczu Arka wysoko przegrała 0:3) Kowalski pozostaje jednak optymistą. - Za tydzień będziemy chcieli się godnie pożegnać z kibicami, którzy mam nadzieję w komplecie wypełnią stadion. Sandecja wysoko przegrała z Wisłą Płock i z pewnością będzie chciała się w Gdyni odegrać, ale my chcemy podgonić trochę stawkę, bo w tej kolejce czołówka nam nie odjechała.