Arka Gdynia w sobotę gra z Sandecją Nowy Sącz. I musi uważać na defensywę

Piłkarze Arki Gdynia w sobotę rozegrają swój ostatni mecz przed przerwą zimową. Przeciwnikiem gdynian będzie Sandecja Nowy Sącz, z którą na początku sezonu Arka przegrała 0:3.
Trzy bramki w tamtym spotkaniu strzelił były piłkarz Arki Arkadiusz Aleksander. W sobotę podopieczni trenera Petra Nemca znów będą musieli uważać na tego zawodnika. Zwłaszcza, że w ostatnich spotkaniach gdynianie mają problem z linią defensywy. - Straciliśmy za dużo bramek. Na pewno obrona była z konieczności ustawiana bardzo różnie. W Gliwicach straciliśmy pierwszą bramkę po stałym fragmencie. Ktoś nie pokrył zawodnika, a druga wynikała z tego, że Piast przycisnął w końcówce bardzo mocno i bramka "wisiała w powietrzu" - stwierdził na przedmeczowej konferencji kapitan Arki Gdynia Sławomir Mazurkiewicz. - My mogliśmy strzelić na 3: 2, mogliśmy też przegrać 2: 3, skończyło się remisem. Mamy teraz za chwilę 3 miesiące przerwy i wspólnie z trenerem będziemy nad tym pracować. Myślę, że z biegiem czasu nasz gra w obronie będzie wyglądać coraz lepiej i będziemy tracili mniej bramek - dodał środkowy obrońca Arki.