Wielka szansa Macieja Szlagi z Arki Gdynia

Na początku sezonu Maciej Szlaga był trzecim bramkarzem Arki Gdynia - za Marcinem Juszczykiem i Michałem Szromnikiem. W ostatnich tygodniach trener gdynian Petr Nemec zdecydował się postawić właśnie na Szlagę. Jak zapewnia golkiper Arki, otrzymaną szansę chce wykorzystać w 100 procentach.
Szlaga swoje duże już umiejętności pokazał najpierw w meczach Pucharu Polski - z Olimpią Grudziądz i Polonią Warszawa. - Cieszę się, że trener Nemec dał mi szansę przeciwko Olimpii. Ja nie będę siebie oceniał. Cieszę się, że awansowaliśmy. Drugi mecz z Polonią Warszawa był dla mnie sporym przeżyciem. Fajnie jest zagrać na takim stadionie, dla takiej wspaniałej publiczności, która oddaje gardło i serce klubowi. Uważam, że piłka nożna to gra zespołowa. Ciężko jest wyróżniać jednego zawodnika - mówi Szlaga w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie gdyńskiego klubu.

Dobre występy w meczach pucharowych zaowocowały wystawieniem Szlagi w meczu ligowym z Piastem Gliwice. Choć Szlaga puścił dwa gole, to jednak jego debiut w spotkaniu ligowym był bardzo udany. - Jeśli chodzi o mecz w Gliwicach, szkoda drugiej bramki straconej w końcówce. Graliśmy już wtedy w dziesiątkę. Oczywiście przy odrobinie szczęścia można było uniknąć obu goli, jednak z perspektywy wynik remisowy jest sprawiedliwy. Dla nas jest to mimo wszystko niedosyt i żal , że nie udało się tego wyniku 2:1 utrzymać do końca - uważa Szlaga. Młody bramkarz Arki kolejną szansę otrzyma w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz. Dla Arki będzie to okazja do godnego pożegnania się z kibicami żółto-niebieskich przed przerwą zimową. - Jest to ostatni mecz w tym roku, pożegnanie z naszymi kibicami i zrobimy wszystko aby odnieść zwycięstwo. Za siebie i kolegów mogę powiedzieć, że zostawimy 100 procent zdrowia, żeby zdobyć trzy punkty - zapewnia bramkarz Arki.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »