Oceniamy piłkarzy Arki Gdynia. Kto ma zostać, a kto ma odejść? Cz. 2 z 4 - obrońcy

Jesienią w Arce zagrało 28 piłkarzy, ale aż 11 z nich się nie sprawdziło. Jeśli w Gdyni myślą o ekstraklasie, zimą w zespole muszą nastąpić zmiany nie tylko ilościowe, ale jakościowe. Pod lupę wzięliśmy obrońców gdyńskiego zespołu.
Krzysztof Łągiewka - 12 meczów, 1046 minut, 0 bramek. Wtajemniczeni wiedzą, że to piłkarz na ekstraklasę. Problem w tym, że we wdrapaniu się na szczyt brakuje mu zdrowia. A jak nie masz paliwa, brakuje pewności, co u Łągiewki widać było niemal w każdym meczu. Jeśli zimę przepracuje bezkolizyjnie, wiosną może być liderem obrony. Typ "Gazety": powinien zostać.

Sławomir Mazurkiewicz - 17, 1493, 3. Zaufany człowiek Nemeca. Po odsunięciu Michała Płotki od składu przejął opaskę kapitana, co dodało mu pewności i pewnego rodzaju piłkarskiej bezczelności na boisku. Próbuje kierować obroną, ale gdyby miał silniejszą konkurencję, pewnie siedziałby na ławce. Piłkarz na górną połówkę I ligi. Ekstraklasa na razie tylko w telewizji. Typ "Gazety": powinien zostać.

Michał Płotka - 4, 171, 0. Jedna z największych zagadek w Arce. W ekspresowym tempie zatrzymał swoją karierę, a ma papiery zdecydowanie na grę o poziom wyżej. Jeśli wyleczy kontuzję i wróci do formy sprzed roku, Nemec będzie miał klasowego piłkarza. Na razie ma piłkarza kontuzjowanego i sfrustrowanego. Typ "Gazety": powinien zostać.

Mateusz Siebert - 6, 517, 0. Gdyby nie kontuzja grałby pewnie częściej i miałby więcej okazji, by przekonać do siebie Nemeca. A tak na boisko wróci dopiero wiosną, ale niewiadomo, czy w barwach Arki, bo nie daje żadnej gwarancji, że może grać na poziomie z czasów, gdy trafił do Gdyni po raz pierwszy. Potencjał wybitny, nadzieje duże, ale rozczarowanie jeszcze większe. Typ "Gazety": powinien odejść.

Radosław Strzelecki - 5, 480, 0. Transferowa pomyłka. Dość powiedzieć, że gdy tylko Nemec na niego stawiał, Arka nie potrafiła wygrać meczu (po czterech próbach w lidze Czech z niego zrezygnował, dając mu jeszcze tylko szansę w Pucharze Polski). Gra w Arce go przerosła. Przeskok z III ligi okazał się brutalny. Typ "Gazety": powinien odejść.

Wojciech Wilczyński - 5, 334, 1. Casus Marcina Budzińskiego, Pawła Czoski, Krzysztofa Bułki i Płotki w jednej osobie. Prawdopodobnie jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy w I lidze, od tygodni nie łapie się do meczowej kadry. Na tym układzie tracą wszyscy: Nemec, drużyna, kibice i piłkarz. Jesień pokazała, że pewna formuła się wyczerpała, a dla "Wilczka" nie ma już miejsca w Arce. Typ "Gazety": powinien odejść.

Bartosz Brodziński - 2, 91, 0. Pierwszy raz na murawie pojawił się dopiero w 18. kolejce w Poznaniu, gdy w 27. minucie meczu z Wartą kontuzji doznał Łągiewka. Jest młody i często chwalony za postawę na treningach. Zbyt wiele wiosną nie pogra, ale być może z tego materiału będzie można ukroić coś w kolejnych sezonach. Typ "Gazety": powinien zostać.

Omar Jarun - 13, 1146, 0. Sympatyczny Palestyńczyk na boisku wcale już miły nie jest. Przynajmniej dla rywali, którzy odbijają się od niego, jak od granitowej ściany. Jest jednak nazbyt toporny. Na I ligę wystarczy, na ekstraklasę będzie już za słaby. Typ "Gazety": powinien zostać.

Damian Krajanowski - 20, 1800, 1. Serce i płuca zespołu. Włączając mecze w Pucharze Polski był najbardziej eksploatowanym piłkarzem Arki, ale oznak jakiegokolwiek przemęczenia nie było widać ani przez moment. Bez niego za plecami pędziwiatr Jakub Kowalski nie mógłby nawet pomarzyć o takiej kreatywności w ofensywie. Typ "Gazety": powinien zostać.