Sport.pl

Oceniamy piłkarzy Arki Gdynia. Kto ma zostać, a kto ma odejść? Cz. 3 z 4 - pomocnicy

Jesienią w Arce zagrało 28 piłkarzy, ale aż 11 z nich się nie sprawdziło. Jeśli w Gdyni myślą o ekstraklasie, zimą w zespole muszą nastąpić zmiany nie tylko ilościowe, ale jakościowe. A jak prezentowali się pomocnicy Arki?
Piotr Kuklis - 20 meczów, 1519 minut, 7 bramek. Najbardziej bezkompromisowy piłkarz Arki. Bezbarwnie nie gra nigdy. Albo zawodzi na całej linii (pierwsza część rundy), albo decyduje o losach meczów (ostatnich 13-14 meczów). Zazwyczaj tak skrajne emocje budzą piłkarze, którzy w nowych klubach mają błyszczeć już od pierwszego meczu, a na boisku grają piach. Bo od dobrych piłkarzy wymaga się więcej. Kuklis - co na początku sezonu wydawało się niemożliwe - temu wyzwaniu podołał. Typ "Gazety": powinien zostać.

Bartłomiej Niedziela - 15, 608, 0. Wypłynął parę dobrych lat temu w Jagiellonii Białystok, potem zaliczył systematyczny zjazd w dół. Próbuje odbudować się w Gdyni, ale na regularną grę nie ma szans. Mimo wszystko wiosną może się Nemecowi przydać. Typ "Gazety": powinien zostać.

Marcin Radzewicz - 21, 1857, 1. Jeden z liderów rodzącej się w bólach drużyny. Z konieczności przesunięty do defensywy siał postrach głównie ze stałych fragmentów gry, gdy do wrzucanych przez niego piłek wystarczyło dołożyć głowę albo nogę. Gdy wróci do pomocy Nemec będzie miał problem, co zrobić z Kuklisem. Oby na kłopoty takiego bogactwa Czech musiał narzekać przed każdym meczem. Typ "Gazety": powinien zostać.

Mateusz Szwoch - 5, 81, 0. Trenerzy wypowiadają się o nim w superlatywach. Powtarzają, że ma talent i mogą być z niego ludzie. Póki co, szanse dostaje rzadko, więc o potwierdzenie fachowych rekomendacji trudno. Typ "Gazety": powinien zostać.

Petr Benat - 15, 1291, 5. Profesor. Przyjście Czecha do Arki nadało jej nową jakość. Ma jednak jedną, przeogromną wadę. Z poprzedniego klubu, Czeskich Budziejowic, jest tylko wypożyczony. Arka musi zrobić wszystko, by Czecha zatrzymać. Zapłacić godnie i dać mu podwyżkę, zanim ubiegnie ją ktoś z ekstraklasy. Typ "Gazety": powinien zostać.

Marcin Budziński - 6, 475, 0. Jeszcze kilka lat temu nazywany był polskim Stevenem Gerrardem, ale dziś jest cieniem samego siebie. Mógł być symbolem Arki, będzie symbolem zmarnowania talentu. Typ "Gazety": powinien odejść.

Krzysztof Bułka - 2, 91, 0. Jedyne szanse otrzymał w meczach z Olimpią Elbląg, czyli zespołem, do którego był wypożyczony w zeszłym sezonie. A dostał je tylko dlatego, że znał rywala lepiej od kolegów. Różnicy nie zrobił i więcej już nie zagrał. Na wiosnę prawdopodobnie także nie zagra, bo dostał już zgodę na testy w innym klubie. Jakim? A jakże, w Olimpii Elbląg. Typ "Gazety": powinien odejść.

Paweł Czoska - 9, 376, 1. Jeden z nielicznych, który ostał się w Arce po spadku z ekstraklasy. W tamtej drużynie nie był nikim wyróżniającym się, w tej także. Czy ma na to szanse w przyszłości? Niech to ocenią w innym klubie. Typ "Gazety": powinien odejść.

Tomasz Jarzębowski - 13, 959, 4. Jeden z najtrafniejszych transferów Nemeca. Pomocnik równo dziesięć sezonów temu cieszył się z mistrzostwa Polski i zdobycia Pucharu Ligi w barwach Legii Warszawa. Potem jego kariera toczyła się po równi pochyłej, ale Jarzębowski zdecydowanie nie zapomniał, jak się gra w piłkę. Typ "Gazety": powinien zostać.

Piotr Kasperkiewicz - 13, 687, 0. Tragedia. Oddaje piłkę najbliżej ustawionemu koledze, jest kiepski w odbiorze, powolny, wiele do życzenia pozostawia też koordynacja ruchowa, na tej pozycji niezwykle istotna. Na plus: wygrywanie pojedynków główkowych, co przy wzroście 194 cm wielką sztuką akurat nie jest, oraz niezłe kilkanaście minut na pozycji stopera w meczu z Wartą. To za mało, by został. Typ "Gazety": powinien odejść.

Jakub Kowalski - 18, 1413, 0. Zdecydowanie najjaśniejszy punkt zespołu. Przeprowadzka z II do I ligi poszła mu bezboleśnie. Gdy wskoczył już do składu, stał się jednym z objawień ligi. Arka zawdzięcza mu połowę bramek. Do pełni szczęścia zabrakło choćby jednej jego autorstwa. Typ "Gazety": powinien zostać.

Więcej o: