Sport.pl

Oceniamy piłkarzy Arki Gdynia. Kto ma zostać, a kto ma odejść? Cz. 4 z 4 - napastnicy

Jesienią w Arce zagrało 28 piłkarzy, ale aż 11 z nich się nie sprawdziło. Jeśli w Gdyni myślą o ekstraklasie, zimą w zespole muszą nastąpić zmiany nie tylko ilościowe, ale jakościowe. Linia ataku miała być atutem gdynian, ale naszym zdaniem była ich największym rozczarowaniem...
Fabian Słowiński - 6 meczów, 300 minut, 0 bramek. Żółto-niebieska efemeryda. Pojawił się nagle i równie szybko zniknął z pola widzenia. Pokazał, że coś w sobie ma, ale do końca niewiadomo jeszcze, co to właściwie jest. Nemec tłumaczy to lenistwem, ale wiosną na podobne argumenty miejsca i czasu nie będzie. Albo zacznie grać albo jego karierę piłkarską będzie można śledzić jedynie w grach komputerowych. Typ "Gazety": powinien zostać.

Janusz Surdykowski - 12, 547, 2. Całkowite nieporozumienie. Jego transfer do Arki jest świetnym przykładem, jak mizerny poziom prezentują napastnicy "do wzięcia od zaraz". Jeśli gdynianie na poważnie myślą o włączeniu się do walki o ekstraklasę, do ataku muszą posyłać piłkarzy o klasę lepszych. Typ "Gazety": powinien odejść.

Ensar Arifović - 15, 915, 3. Miał być filarem ofensywy, a był jednym z najsłabszych ogniw zespołu. Nieporadny, wolny, chaotyczny i niedokładny. Strzelił ważnego gola Zawiszy Bydgoszcz i na tym koniec plusów. Jak na zawodnika, który kilka lat z powodzeniem grał w ekstraklasie, to za mało. Typ "Gazety": powinien odejść.

Bartosz Flis - 15, 803, 2. Zatrzymanie go powinno być dla klubu priorytetem. Wypożyczony z Ruchu Chorzów przebojowy młokos niczym taran wbił się do podstawowego składu Arki, w dodatku w pojedynkę ograł Zawiszę, któremu strzelił dwa gole, a asystował przy dwóch kolejnych. To także talizman drużyny, Arka w 13 z 15 meczów, w których grał Flis, nie zaznała goryczy porażki. Typ "Gazety": powinien zostać.

Mirko Ivanovski - 17, 1060, 4. Zdolny, krnąbrny, nieprzydatny. Talentu Macedończyk ma na ekstraklasę, charakteru za mało nawet na III ligę. Wydaje mu się, że miejsce w składzie należy mu się za darmo. Tylko dlatego, że jest powoływany do słabej kadry Macedonii. Ivanovski sam zresztą nie kryje się z zamiarem odejścia z Arki. Ale tylko uprzedza fakty, bo w Gdyni nikt go już nie chce. Typ "Gazety": powinien odejść.

Więcej o: