Michał Globisz będzie doradzać Arce Gdynia. Kto jeszcze?

W poniedziałek na posiedzeniu nowego zarządu Arki Gdynia ma zostać powołane trzyosobowe gremium ekspertów. Michał Globisz, Tomasz Korynt i Janusz Kupcewicz jako ciało doradcze mają doradzać władzom Arki m.in. w sprawach szkoleniowych. Jaki będzie zakres ich obowiązków i kompetencji?
Pomysł powołania grona doradców, którzy służyliby radą i doświadczeniem w sprawach najbardziej strategicznych dla rozwoju klubu, powstał po tym, jak w Arce zmienił się zarząd klubu. W połowie września na wniosek właściciela klubu Ryszarda Krauze i Prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka nowymi członkami rady nadzorczej zostali Piotr Wesołowski, Tomasz Banel i Roman Walder. Ten pierwszy zastąpił na stanowisku dotychczasowego Przewodniczącego Witolda Nowaka.

Zmiany w zarządzie były efektem trwającego kilka miesięcy konfliktu na linii władze klubu - kibice. Fani żółto-niebieskich winą za spadek z ekstraklasy obarczyli zarząd klubu, domagając się podczas każdego meczu jego natychmiastowej dymisji. Po kilku tygodniach na żądania kibiców przystał właściciel klubu i wraz z Prezydentem Szczurkiem powołał nowy skład rady nadzorczej.

Jak ustaliliśmy, być może już w przyszłym tygodniu w radzie nadzorczej nastąpią kolejne zmiany. Dotychczasowy skład Wesołowski-Banel-Walder ma zostać poszerzony o dwie kolejne osoby. Na razie niewiadomo kto miałby obsadzić dwa wolne miejsca. Jak usłyszeliśmy w Gdyni, mają to być przedstawiciele nowych sponsorów klubu. W Arce bowiem pod względem marketingu szykuje się prawdziwa rewolucja. Aby jak najszybciej wrócić do ekstraklasy i poprawić wizerunek klubu, całkowitej zmianie ma zostać poddana dotychczasowa polityka marketingowa, która do tej pory - zdaniem samych działaczy Arki - mocno kulała.

Kolejną zmianą, jaką planują nowe władze Arki ma być powołanie ciała doradczego. W jego skład mieliby wejść trzej, mocno związani z Gdynią i Arką eksperci: trener młodzieżowych mistrzów Europy z 2001 roku Michał Globisz oraz legendy klubu Tomasz Korynt i Janusz Kupcewicz.

- Rzeczywiście słyszałem o tym pomyśle - przyznaje Globisz. - Na razie jest za wcześnie na omawianie szczegółów, bo nie znam zakresu naszych ewentualnych obowiązków, ale jest coś na rzeczy.

W podobnym tonie wypowiada się Kupcewicz i Korynt.

- Nie wiem jak daleko ta idea zaszła, ale jestem chętny i gotowy, by podjąć się tego wyzwania - mówi Korynt. Globisz dodaje: - Czy jestem zainteresowany? Jestem zainteresowany pracą. Niedługo kończę 65 lat, w styczniu przechodzę na emeryturę i wówczas zobaczymy, gdzie będę pracować. O powrocie do trenerki, takiej codziennej pracy w klubie mnie już nie ciągnie. Bardziej interesuje mnie właśnie rola doradcy, koordynatora, opiekuna. Ciało doradcze w Arce to nie byłby wówczas zły pomysł. Komu byśmy doradzali? Zarządowi i radzie nadzorczej, w której bez wątpienia pracują fachowcy, ale potrzebują rady w sprawach szkoleniowych. To właśnie z klubu wyszła ta inicjatywa.

Jak usłyszeliśmy w Gdyni, o obecność w klubie osób związanych z Arką i ich realny wpływ na to, co dzieje się w klubie, miał też zabiegać Prezydent Szczurek. Wybór Globisza, Kupcewicza i Korynta nie jest przypadkowy. Wszyscy trzej są związani z klubem i miastem, są na każdym meczu Arki przy Olimpijskiej, często można też ich spotkać w okolicy siedziby klubu.

- Na obiektach Arki jestem codziennie - mówi Globisz. - Oglądam mecze nie tylko pierwszej drużyny, ale chodzę też na mecze Młodej Ekstraklasy i drużyn młodzieżowych. Jestem w stałym kontakcie z trenerem Jackiem Dziubińskim. Wiem o tym, co się dzieje w klubie, wiem jakie problemy go trapią, co trzeba zmienić - wylicza były trener reprezentacji młodzieżowych.

Same władze klubu głosu zabierać nie chcą i proszą o cierpliwość. Wszystko ma się wyjaśnić być może już w przyszłym tygodniu.

Komentarz Macieja Korolczuka:

Po pierwszych nieoficjalnych ale potwierdzonych przez samych zainteresowanych doniesieniach o zmianach, jakie mają nastąpić w Arce chciałoby się powiedzieć: wreszcie! Oczywiście powołanie "ciała doradczego" wszystkich problemów Arki z dnia na dzień nie rozwiąże, bo pracy w Gdyni po łokcie, ale daje promyk nadziei, że gdyńska drużyna może wreszcie odbić się od dna.

Doświadczenie i pozycja w środowisku Globisza, Kupcewicza i Korynta mogą Arce w najbliższych - wygląda na to, że bardzo trudnych - miesiącach bardzo pomóc. Gdynianie do dziś płacą w przenośni i dosłownie za błędy popełniane w przeszłości. Błędy, których przy zachowaniu zdrowego rozsądku można było uniknąć (np. przy zatrudnianiu i przepłacaniu całego zastępu piłkarzy). Tym bardziej, że zazwyczaj były podejmowane jednoosobowo. Talent Korynta, wiedza Globisza i doświadczenie Kupcewicza mogą temu w przyszłości zapobiec. Tym bardziej, że w czasach kryzysu takie kluby jak Arka każdą wydawaną złotówkę będą musiały oglądać z każdej strony. A angaż ekspertów może się okazać najlepszą inwestycją Arki w ostatnich latach.