Trener Arki Gdynia Petr Nemec: W święta nie myślę o piłce

- Wiadomo, cały czas gdzieś ta piłka w głowie jest, ale w tym okresie będę się starał o niej nie myśleć - mówi trener Arki Gdynia Petr Nemec. Szkoleniowiec żółto-niebieskich w czasie świąt zamierza odpoczywać w swoim domu w Czechach.
Odpoczynek nie oznacza, że Nemec będzie próżnował. Trener Arki deklaruje, że aktywnie włączy się w przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. - Zabijam karpia i go całego przygotowuję i wspólnie z żoną działamy w kuchni. Ja jestem chętny do pomocy, nie uciekam przed telewizor - śmieje się Nemec. - Po tego karpia chodziłem zawsze ze starszą wnuczką. Teraz ona już podrosła, ma prawie 18 lat i czekam na tą drugą, 2-latkę aby zaczęła mi towarzyszyć w zakupach - przyznaje Nemec w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie Arki.



Szkoleniowiec gdyńskiej drużyny nie zamierza skupiać się wyłącznie na przyjemnościach kulinarnych. - W Wigilię idziemy zawsze pieszo z domu na specjalną mszę i koncert. To bardzo dobrze nam robi przed kolacją. Potem w pierwszy dzień świąt będzie rodzina w domu, a w drugi dzień świąt wyjedziemy już chyba do Ostrawy - mówi Nemec. W domu rodzinnym Nemca nie może zabraknąć prezentów. Trener Arki jednak już wcześniej zrealizował swoje świąteczne marzenie, wybierając się z żoną na urlop do Egiptu. Nieodzownym elementem świąt musi być jednak choinka. Tylko i wyłącznie prawdziwa. - Sztucznej miałem dosyć, gdy przez lata moi rodzice taką mieli. Dlatego obiecałem sobie, że gdy już będę mógł to zawsze wybiorę świeżą. Ona jednak ma swój klimat i zapach - podkreśla Nemec, który z okazji świąt złożył również życzenia wszystkim kibicom Arki. - Życzymy sobie na pewno awansu, a ja życzę sobie abyśmy do końca o niego walczyli. Gdyby się udało to byłoby coś najpiękniejszego, co mogłoby mnie spotkać. Uważam, że nie tylko kibice, ale cała Gdynia zasługują na Ekstraklasę - zakończył optymistycznie trener gdyńskiej drużyny.

Więcej o: