Michał Globisz: Wybrałem Arkę Gdynia, choć chcieli mnie w Zagłębiu Lubin

- Trener Petr Nemec zawsze będzie miał we mnie życzliwą i gotową do pomocy osobę. Zresztą już pierwsze kontakty z tym szkoleniowcem utwierdziły mnie w przekonaniu, że ta współpraca będzie prawidłowa - mówi nowy wiceprezes Arki Gdynia Michał Globisz.
Globisz został w styczniu wiceprezesem ds. sportowych w Arce i nie ukrywa, że powrót na ławkę trenerską nie wchodzi już w rachubę.

- Przeszedłem na trenerską emeryturę. Teraz mogę tylko z nostalgią popatrzeć na dwa, złoty i srebrny, medale zdobyte z reprezentacją Polski na mistrzostwach Europy juniorów. Na pewno nie stracę też kontaktu z zawodnikami, którzy razem ze mną te medale zdobyli - mówi Globisz na łamach "Polski Dziennik Bałtycki" i dodaje: - Na ławkę trenerską już nie wrócę. Miałem propozycję, aby zostać dyrektorem Akademii Piłkarskiej w Zagłębiu Lubin, ale wybrałem tę z Arki. Mieszkam w Gdyni już ponad 50 lat.



W Arce Globisz będzie odpowiadał za cały pion sportowy, choć podkreśla, że jak zawsze szczególnie bliska będzie mu praca z młodzieżą.

- Chciałbym, wykorzystując swoje doświadczenie w pracy z młodzieżą, dodać nową jakość w szkoleniu młodych piłkarzy Arki. Marzy mi się utworzenie Akademii Piłkarskiej dla dzieci i młodzieży, ale jej powstanie jest uzależnione od wielu czynników. Mam na myśli pomoc władz Gdyni, właściciela klubu i sponsorów - tłumaczy na łamach "Polski".

Jak Globisz wyobraża sobie współpracę z pierwszym trenerem zespołu Petrem Nemecem?

- W Arce, zgodnie z nowo przyjętymi przez radę nadzorczą zasadami, trener pierwszego zespołu seniorów ponosi pełną odpowiedzialność za wyniki sportowe tej drużyny, za politykę transferową. We mnie trener Nemec zawsze będzie miał życzliwą sobie i gotową do pomocy osobę. Zresztą już pierwsze moje kontakty z tym szkoleniowcem utwierdziły mnie w przekonaniu, że ta współpraca będzie prawidłowa, gdyż nadajemy na tych samych falach - wyjaśnia na łamach "Polski" Globisz.