Sport.pl

Piłkarz Arki Gdynia Charles Nwaogu w Polsce był królem. A w Niemczech? "Tylko rozgrzewki"

W poprzednim sezonie Charles Nwaogu był królem strzelców I ligi. 20 bramek strzelonych dla Floty Świnoujście zaowocowało podpisaniem kontraktu z Energie Cottbus, jednak w tym zespole nie zagrał nawet minuty. Teraz zawodnik trafił do Arki Gdynia i opowiedział o swoich losach w niemieckim klubie.
Nwaogu trafił do Energie z Floty, prowadzonej wówczas przez obecnego trenera Arki Petra Nemca, po zakończeniu poprzedniego sezonu. Za kadencji Nemeca Nigeryjczyk rozegrał we Flocie (liga, Puchar Polski) 64 mecze i strzelił 29 goli. W poprzednim sezonie z dorobkiem 20 bramek został królem strzelców I ligi.

Wysoka skuteczność zaowocowała transferem do 2. Bundesligi. Tam jednak zawodnik nie zdołał się przebić. Kłopoty zaczęły się już od pierwszego dnia pobytu w Cottbus.

- Trener kazał mi odpoczywać trzy tygodnie. Zero treningu, całe dnie siedziałem w hotelu i zastanawiałem się co się dzieje - opowiada Nwaogu. - Zadzwoniłem do swojego menedżera i zapytałem co się dzieje. Usłyszałem tylko "Charles, to już nie Polska, tylko Niemcy. Rób jak ci każą". Mijały jednak kolejne tygodnie, a ja wciąż byłem poza drużyną - żali się zawodnik.

Jak się okazało Nwaogu w Energie nie tylko nie rozegrał żadnego meczu w 2. Bundeslidze, ale też w ogóle nie brał udziału w zajęciach z pierwszą drużyną. Nie mógł też grać w rezerwach klubu, ponieważ niemieckie przepisy zabraniają, aby w rezerwach klubów 2. Bundesligi grali obcokrajowcy.

- Styczność z zespołem miałem tylko podczas rozgrzewek. Jak zaczynał się normalny trening, szkoleniowiec mówił mi "Ty masz już dość, wracaj do szatni". Nie rozumiałem co się dzieje, byłem załamany - wspomina. - Niewiele pomógł mi też Andrzej Kobylański, który w Energie szkoli juniorów i był jednym z orędowników mojego transferu. Mówił, żebym przeczekał i był cierpliwy. Ale to nic nie dało. Nie rozumiem po co w ogóle Energie mnie kupiło - dodał Nwaogu.

Nigeryjczyk wiosną będzie szukać formy w Arce. Póki co nie idzie mu zbyt dobrze. Co prawda zaprezentował się już w kilku sparingach, ale nie zdołał strzelić jeszcze żadnej bramki.

Więcej o: