13 zawodników, a w linii pomocy Arki Gdynia tylko pięć miejsc

Trener Arki Gdynia Petr Nemec może mieć wiosną duży ból głowy z obsadą drugiej linii. Kiedy do zdrowia wróci kontuzjowany Petr Benat, czeski szkoleniowiec będzie miał aż 13 pomocników.
W poniedziałek do treningów z zespołem wrócił kontuzjowany od kilku tygodni Bartłomiej Niedziela. Były zawodnik Floty Świnoujście urazu stopy nabawił się podczas jednego z treningów, przez co pauzował kilka tygodni. Od początku tygodnia trenuje jednak z drużyną, ale na powrót do podstawowej jedenastki może wiosną nie mieć większych szans.



Po zimowych wzmocnieniach liczba pomocników Arki wzrosła aż do 13. W rundzie jesiennej żółto-niebiescy grali czwórką lub piątką zawodników w drugiej linii. Podobnie będzie wiosną, a to oznacza, że Nemec ma nie tylko po dwóch piłkarzy na każdą pozycję, ale część z nich nie załapie się nawet do meczowej kadry. Trener Arki, pytany po co w kadrze drużyny aż tylu piłkarzy wielokrotnie podkreślał, że chce doprowadzić do sytuacji, gdy zawodnik wchodzący z ławki rezerwowych podniesie wartość zespołu. Jesienią, choć w składzie była podobna ilość piłkarzy, tego brakowało.

Po rundzie jesiennej i zimowych sparingach wykrystalizowała się podstawowa jedenastka. Pewne miejsce w składzie ma Marcin Radzewicz (jesienią grający z konieczności na lewej obronie), Tomasz Jarzębowski, Piotr Kuklis, Jakub Kowalski i kontuzjowany obecnie Petr Benat. Wiosną blisko podstawowego składu będzie z pewnością Patyk Jędrzejowski, Piotr Tomasik i Radosław Pruchnik. Ponadto Nemec może skorzystać też z Piotra Kasperkiewicza, Ryotaro Nakano, Milosa Radosavljevicia i Mateusza Szwocha.