"To kpina i żenada!" - Marcin Radzewicz z Arki Gdynia o losowaniu PP na stadionie Legii

Nie milkną echa po niedzielnym losowaniu par półfinałowych Pucharu Polski. Niesmak budzi szczególnie fakt, że losowanie odbyło się na stadionie jednego z półfinalistów (Legii Warszawa). Swojego oburzenia nie kryje obrońca Arki Gdynia Marcin Radzewicz. Jego klub trafił właśnie na legionistów.
- Cała Polska mówiła o tym, jakie będą wyniki losowania i tak rzeczywiście było. To kpina i żenada, w jaki sposób ono się odbyło. Nie rozumiem, jak można było wyznaczyć losowanie na stadionie Legii w momencie, kiedy Ruch Chorzów i Wisła Kraków dopiero co skończyły grać i przedstawicieli obu klubów nie było na całej ceremonii - przyznał Radzewicz, którego wypowiedź przytacza portal arkowcy.pl.

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! + jeden? »


Dodatkowego "smaczku" całej sytuacji dodaje fakt, że po meczu ligowym Ruchu z Wisłą, na konferencji prasowej trener krakowian Michał Probierz przyznał, że za kilka dni jego zespół zawita do Chorzowa ponownie na półfinał Pucharu Polski, co da Wiśle szansę na zrewanżowanie się za przegrany 0:1 mecz ligowy. W tym kontekście dwuznacznie brzmi również wypowiedź dyrektora sportowego Ruchu Mirosława Mosóra, który zapytany, czy zamierza obejrzeć transmisję z losowania rzucił krótko: - A po co? Ja już wszystko wiem.