Piłkarski maraton Arki Gdynia. Dziewięć meczów w miesiąc!

Dziewięć meczów w niecały miesiąc - tak może wyglądać piłkarski rozkład jazdy zawodników Arki Gdynia. Żółto-niebieskim do spotkań w lidze dojdą jeszcze (być może trzy) mecze w Pucharze Polski.
Swój maraton Arka rozpocznie 31 marca meczem w Gdyni z Olimpią Grudziądz. Po tym spotkaniu gdynianie 4 kwietnia podejmą u siebie Legię Warszawa w półfinale Pucharu Polski. Fakt, że pierwszy mecz Arka rozegra na własnym stadionie ucieszył trenera żółto-niebieskich Petra Nemca. - Rywal jest rzeczywiście trudny, wszak to lider ekstraklasy i obrońca Pucharu Polski, ale to, że gramy pierwszy mecz na naszym stadionie, uważam akurat za korzystne dla Arki - mówi Nemec Polsce Dziennikowi Bałtyckiemu. Humor szkoleniowcowi gdynian nieco psuje fakt, że w potyczce z Legią będzie musiał sobie radzić bez wykluczonych za żółte kartki Piotra Kuklisa i Radosława Pruchnika. Dodatkowo wciąż kontuzjowany jest Charles Nwaogu i jego występ przeciwko warszawianom stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania. - Myślę, że poradzimy sobie ze znalezieniem dla nich zastępców - przekonuje jednak Nemec.



Po pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Polski gdynianie udadzą się w podróż do Radzionkowa, gdzie 7 kwietnia zagrają z Ruchem. Po tym spotkaniu żółto-niebiescy nie będą mieli zbyt dużo czasu na odpoczynek, bo już 11 kwietnia czeka ich rewanż z Legią na Pepsi Arenie. Jeśli Arce uda się wyeliminować Legię i awansować do finału Pucharu Polski, to spotkanie finałowe gdynianie rozegrają 24 kwietnia. Zanim jednak podopieczni Nemca będą mogli pomyśleć o czekającym ich ewentualnym finale, po drodze rozegrają trzy spotkania ligowe - 14 kwietnia w Gdyni z Flotą Świnoujście, 18 kwietnia na wyjeździe z Dolcanem Ząbki i 21 kwietnia u siebie z Kolejarzem Stróże. Kwietniowe występy Arka zakończy 28 kwietnia wyjazdowym spotkaniem z Bogdanką Łęczna, czyli cztery dni po ewentualnym finałowym meczu pucharowym.