Sport.pl

Trener Arki Gdynia Petr Nemec: Nwaogu wróci najwcześniej na kolejny ligowy mecz

Choć Arka Gdynia w przerwie zimowej dokonała wielu transferów, to linia ataku wciąż wygląda ubogo. Lekiem na całe zło miał być pozyskany z Energie Cottbus Charles Nwaogu, ale Nigeryjczyk jak na złość doznał kontuzji w swoim trzecim wiosennym występie.
Nwaogu doznał kontuzji w rewanżowym meczu ze Śląskiem Wrocław w ćwierćfinale Pucharu Polski. Boisko opuścił jeszcze w trakcie pierwszej połowy. Zawodnik wraca powoli do zdrowia, ale jego występ zarówno w sobotnim meczu ligowym przeciwko Olimpii Grudziądz oraz środowym z Legią Warszawa (w półfinale PP) jest właściwie wykluczony. - Nie mogę wystawić zawodnika na mecz tuż po urazie - tłumaczy trener Arki Petr Nemec. - Muszę dać mu potrenować, wrócić do dyspozycji. Wystawianie go od razu byłoby ryzykowne. Ale rehabilitacja Charliego przebiega pomyślnie i mam nadzieję, że będę mógł skorzystać z jego usług w kolejnym meczu ligowym [7 kwietnia Arka zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Radzionków].



A na kogo Nemec może liczyć w starciach z Olimpią i Legią? Pewniakiem wydaje się być Bartosz Flis, a po nim... długo, długo nic. Janusz Surdykowski wciąż jest kompletnie bez formy, podobnie zresztą jak Fabian Słowiński. Do łask wraca jednak pomału Mirko Ivanovski, który od blisko roku deklaruje chęć odejścia z Arki, ale wciąż pozostaje na liście płac. Ostatnio grał jednak tylko w rezerwach, do drużyny wrócił dopiero na ostatni kwadrans poprzedniego meczu ligowego z Olimpią Elbląg. Arka wygrała 4:1, ale Macedończyk bramki nie strzelił. - Mirko haruje na treningach, widać, że mu zależy - mówi Nemec. - Nie zamknąłem przed nim drogi. Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby przygotowywał się do rundy razem z drużyną. On wolał jednak szukać nowego pracodawcy. Nie znalazł, więc teraz musi nadrabiać braki. Ma jednak możliwości, by sporo wnieść do drużyny - kończy Nemec.

Więcej o: