Największy brutal I ligi. 3 mecze, 4 żółte kartki, 2 czerwone... Tak gra Wojciech Wilczyński

Wypożyczony z Arki Gdynia do Polonii Bytom Wojciech Wilczyński przechodzi trudne chwile. W trzech wiosennych meczach 22-letni obrońca zobaczył aż cztery żółte kartki, dwukrotnie schodząc z boiska przed czasem. Od młodzieżowego reprezentanta Polski w I lidze nikt nie gra ostrzej.
Wilczyński trafił do Bytomia w przerwie zimowej, gdy trener Arki Petr Nemec wystawił go na listę transferową. W rundzie jesiennej w barwach Arki zagrał tylko w pięciu meczach, strzelił jedną bramkę, ale po tym, jak po meczu z Flotą Świnoujście poskarżył się kibicom na metody szkoleniowe Nemeca, ten przesunął go do IV-ligowych rezerw.

W Polonii Wilczyński zadebiutował w 21. kolejce w meczu z Sandecją Nowy Sącz (2:1), ale boisko opuścił w 81. minucie, po tym jak sędzia Michał Mularczyk pokazał mu drugą żółtą kartkę. W kolejnym meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza (0:1) Wilczyński zagrał już cały mecz, w dodatku - bez narażenia się arbitrowi.



Czarne chmury powróciły w ostatniej kolejce, gdy do Bytomia przyjechał autsider I ligi Olimpia Elbląg. Do 65 minuty Polonia po golach Przemysława Szkatuły i Jeana Paulisty prowadziła 2:0 i wydawało się, że spokojnie dowiezie wynik do końca. Wówczas znów zespół osłabił Wilczyński, któremu sędzia pokazał drugą w tym meczu - a czwartą w rundzie - żółtą kartkę. Chwilę później w dramatycznych okolicznościach Olimpia zdołała doprowadzić do remisu, ale na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry skórę Wilczyńskiemu i całej drużynie uratował Łukasz Maliszewski, strzelając decydującą bramkę.

Po czterech żółtych kartkach w następnej kolejce Wilczyńskiego czeka przymusowa pauza. Walcząca o utrzymanie w I lidze Polonia zagra na wyjeździe z Olimpią Grudziądz. Co ciekawe w całym poprzednim sezonie, gdy Arka grała w ekstraklasie "Wilczek" zobaczył jedynie dwie żółte kartki. W sezonie 2009/2010 piłkarz żółtymi kartkami upominany był jedynie w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy (trzykrotnie) i raz w Pucharze Polski. Najostrzejszy sezon w karierze Wilczyńskiego był zarazem jego pierwszym w seniorskiej piłce. W rozgrywkach 2008/2009, gdy 18-letni wówczas piłkarz debiutował w ekstraklasie, w czterech meczach obejrzał jedną żółtą kartkę (w 23 mecach MES-y karany był pięciokrotnie).