Trener Legii Warszawa Maciej Skorża przed rewanżem z Arką Gdynia: 51 procent szans

- Na pewno na tym etapie rozgrywek o Puchar Polski nie zlekceważymy rywala. W środę zagramy w optymalnym składzie - mówi przed rewanżowym spotkaniem z Arką Gdynia trener Legii Warszawa Maciej Skorża. Mimo zaliczki z pierwszego wygranego przez Legię 2:1 meczu, szkoleniowiec Legii nie czuje się jeszcze finalistą
- Po wygranej w Gdyni nasze szanse na awans do finału wzrosły do 51 procent. Ciągle pamiętamy, kogo Arka wyeliminowała w poprzednich rundach. W sobotę zespół trenera Petra Nemeca wygrał w Radzionkowie z Ruchem 3:2 i będzie wyjątkowo zmotywowany, aby odrobić straty z pierwszej potyczki - przyznał Skorża na łamach portalu legia.com.

Czy w Legii obawiają się gdynian, którzy zapowiadają, że chcą w Warszawie sprawić niespodziankę? - Przyzwyczailiśmy się, że zawodnicy przyjeżdżają do Warszawy po lidera lub po awans, więc nie próbujemy tych medialnych wystąpień brać do siebie. Znamy słabe strony Arki będziemy zrobimy wszystko, aby je wykorzystać. Pamiętamy, że gdynianie we Wrocławiu stracili trzy gole. My również postaramy się znaleźć receptę na tego rywala - podkreśla Skorża. - Wygrane z Arką i Ruchem Chorzów były nam potrzebne. Po tym przełamaniu chcemy utrzymać serię zwycięstw do końca sezonu. W tej chwili mecz z gdyńskim zespołem jest najważniejszym w sezonie, dlatego zrobimy wszystko, aby dyktować warunki i wygrać to spotkanie - dodaje trener stołecznej drużyny.



Skorża przyznaje, że ważnym czynnikiem, który będzie odgrywał dużą rolę w grze jego drużyny jest zachowanie koncentracji. W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym z Gryfem Wejherowo Legia wygrała 3:0, ale w rewanżu tylko zremisowali z trzecioligowcem 1:1, wyrównującą bramkę zdobywając w 90 minucie. - Chcę, abyśmy zapomnieli o tym, co stało się w meczu z Gryfem. W tym momencie sezonu żadna tego typu wpadka nie ma prawa się wydarzyć - zaznaczył trener Legii.