Sport.pl

Arka Gdynia potknęła się na Flocie Świnoujście. Na szczęście rywale nie uciekli

Piłkarze Arki Gdynia nie wykorzystali szansy na zbliżenie się do czołówki I ligi. Ich remis z Flotą Świnoujście może nie mieć jednak dużych konsekwencji, bo również rywale Arki w walce o awans pogubili punkty
Goście zaprezentowali w Gdyni osobliwą taktykę, od 1. minuty grając... na czas. Podopieczni Krzysztofa Pawlaka każde wznowienie gry rozstrząsali, jakby od tego zależały losy nie tylko tego meczu, ale całego sezonu. Przed kopnięciem piłki długo się zastanawiali, w ostatniej chwili zmieniali decyzję, stałe fragmenty rozgrywali na dwa-trzy tempa. Samego siebie w drugiej połowie przeszedł Ivan Udarević, który przed kopnięciem piłki poprawiał fryzurę, getrę lewą, getrę prawą, ustawiał kolegów, pokrzykiwał, gestykulował. Gdy za swój kilkunastosekundowy performance został ukarany żółtą kartką i porcją gwizdów od zniecierpliwionych kibiców, zamiast wreszcie wznowić grę... przyklęknął i jeszcze raz upewnił się, że obuwie jest zasznurowane jak należy.

Swoją prymitywną, ale skuteczną metodyką działań piłkarze ze Świnoujścia skutecznie wybili z rytmu usiłujących grać w piłkę gospodarzy, którzy długo nie potrafili się w tym wszystkim połapać i narzucić im swojego rytmu gry. Przez to pierwszy groźny strzał oddali dopiero w 35. minucie gdy na bramkę Floty uderzył Marcin Radzewicz. Chwilę wcześniej z boiska zszedł najlepszy ostatnio piłkarz Arki Sławomir Mazurkiewicz, który po zderzeniu z jednym z rywali doznał silnego stłuczenia głowy.

- Próbowałem dojść do siebie, ale nie czułem się najlepiej i poprosiłem o zmianę. Nie chciałem osłabiać drużyny - powiedział tuż po meczu kapitan Arki i pojechał do szpitala na badania.

- To już drugi raz, jak na początku meczu tracimy kapitana - irytował się trener Petr Nemec. - To nas trochę przydusiło. Wiedzieliśmy, że Flota przyjedzie się tutaj tylko bronić i kłaść na boisku, dlatego jestem zawiedziony, że nie potrafiliśmy strzelić bramki jako pierwsi. W dodatku rywale strzelili bramkę po jednej wrzutce w pole karne. Znów straciliśmy punkty w takich okolicznościach, że ucieka nam wszystko.

Gdy po sennej pierwszej połowie Arka tuż po przerwie rzuciła się do ataku wydawało się, że bramka jest tylko kwestią kilku minut. Po raz pierwszy na poważnie pod bramką Artura Melona zagotowało się w 58. minucie, gdy Arka w jednej akcji ogień otwierała kilkukrotnie, piłkarze na bramkę Floty strzelali niemal każdą częścią ciała, ale piłka ostatecznie wylądowała na trybunach. Trzy minuty później Arka mogła się zrehabilitować po rzucie wolnym z linii pola karnego, wykonywanego na wprost bramki. Najlepszy na boisku Piotr Kuklis po długim namyśle kopnął jednak w mur, który najpierw stał w przepisowej odległości 9 metrów, potem ośmiu, a przy strzale niewiele ponad siedmiu. Co dziwne wszystko odbyło się bez reakcji sędziego i piłkarzy Arki.

Na niecałe 10 minut przed końcem strzał głową Ensara Arifovicia dał Flocie prowadzenie. Remis Arce uratował rezerwowy Janusz Syrdykowski. - Gra się tak, jak umie. Wiedzieliśmy, że z Arką na jej boisku nie można się otworzyć, stąd taka a nie inna taktyka. Mogliśmy ten mecz nawet wygrać, bo Arka długo nie potrafiła nam zagrozić, a pierwszą bramkę strzeliliśmy my, a nie gospodarze. Tak czy inaczej cieszymy się z remisu, bo to zawsze punkt. Arka wciąż liczy się w rywalizacji o awans do ekstraklasy i mocno jej tego życzę. Gola nie będę nikomu dedykować, może tylko tym, którzy postawili na mnie krzyżyk, a ja pokazałem, że jednak coś potrafię - powiedział Arifović, który spędził w Arce rundę jesienną, a zimą Nemec pozwolił mu odejść.

Szansę, by się odkuć Arka (jedyna drużyna, pozostająca wiosną bez porażki) będzie miała już w środę w Ząbkach, gdzie zagra z Dolcanem.

Arka Gdynia - Flota Świnoujście 1:1 (0:0). Bramki: Surdykowski (88.) - Arifović (82.). Arka: Szlaga - Bochenek, Jarun, Mazurkiewicz (31. Peres), Radzewicz (65. Kowalski) - Kuklis, Jarzębowski, Pruchnik Ż, Tomasik - Flis - Nwaogu (71. Surdykowski). Flota: Melon - Fryc, Udarević Ż, Zalepa, Opałacz - Ostalczyk, Bodziony, Niewiada Ż, Jasiński (78. Kieruzel) - Arifović (87. Bielecki), Śpiączka Ż (66. Okińczyc). Sędzia: Wojciech Krztoń (Olsztyn). Widzów: 4350.

Pozostałe wyniki 25. kolejki: Ruch Radzionków - Polonia Bytom 0:0, Sandecja Nowy Sącz - KS Polkowice 2:1, Piast Gliwice - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:1, Warta Poznań - Olimpia Elbląg 2:0, Pogoń Szczecin - Olimpia Grudziądz 1:1, Wisła Płock - Dolcan Ząbki 1:2, Zawisza Bydgoszcz - Kolejarz Stróże 1:1, GKS Katowice - Bogdanka Łęczna 1:0.

TABELA

1. Termalica254534:19
2. Pogoń254542:23
3. Piast254341:33
4. Zawisza254234:29
5. Bogdanka254036:26
6. Arka254042:30
7. Kolejarz253825:23
8. Flota253532:30
9. Sandecja253331:33
10. Ruch253333:37
11. Warta253231:29
12. GKS253128:26
13. Olimpia G.252932:31
14. Dolcan252830:36
15. Wisła252730:35
16. Polkowice252426:44
17. Polonia252326:41
18. Olimpia E.251721:49
Więcej o: