W nowym sezonie Arce Gdynia będzie łatwiej o awans

Porażka z Kolejarzem Stróże była dla piłkarzy Arki Gdynia dotkliwa i przekreśliła ich szanse na powrót do ekstraklasy. Ale ten sezon jeszcze się nie skończył. Jeśli budowę nowej drużyny trener Petr Nemec rozpocznie już teraz, w przyszłym sezonie Arce o awans będzie lżej - uważa Maciej Korolczuk z Trojmiasto.sport.pl.
W tym sezonie z ekstraklasy spadną najprawdopodobniej Cracovia i ŁKS Łódź. W przypadku łodzian najczarniejszy scenariusz zakłada nie tylko spadek z ligi, ale i bankructwo klubu. Na świeżych jeszcze gruzach, w siłę urosną rywale - w tym Arka, która po awansie do ekstraklasy dwóch z trzech klubów, a więc Pogoni Szczecin, Piasta Gliwice i Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, o awans w przyszłym sezonie będzie miała łatwiej. O ile trener Petr budowę nowej drużyny zacznie już teraz.

Po niespodziewanej, a przez to dotkliwej porażce z Kolejarzem, w życie wszedł plan dwuletni, a więc powrót Arki do ekstraklasy rozłożony na dwa sezony.

Po piorunującym starcie rundy wiosennej, gdy żółto-niebiescy w ciągu miesiąca niemal odrobili osiem punktów straty do miejsca dającego awans, w Gdyni znów odżyły nadzieje na wielką piłkę. Głód wzmógł się po udanych meczach ze Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa w Pucharze Polski, gdy piłkarze Nemeca udowodnili sobie i swoim kibicom, że do elity brakuje im naprawdę niewiele. Nastroje poprawiały się z każdą kolejką także dlatego, że główni rywale Arki do dwóch pierwszych miejsc seryjnie tracili punkty. I Nemec, i zawodnicy, i kibice zdawali sobie jednak sprawę, że nadzieja tlić się będzie do momentu pierwszej wpadki. A ta nadeszła szybko.

A może jednak jeszcze w tym sezonie Arka powalczy o awans?Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? »


Warto jednak pamiętać, że to nie remisy z Olimpią Grudziądz i Dolcanem Ząbki czy nieszczęsna porażka z Kolejarzem przekreśliły szanse Arki na awans. Gdynianom do pułapu drużyn ekstraklasy wiele nie brakuje - brak awansu to pokłosie fatalnego początku sezonu, gdy trzeba było czekać kilka długich tygodni na otrząśnięcie się z traumy po spadku do I ligi i zgranie zupełnie nowej drużyny. Dziś Nemec o te doświadczenia jest bogatszy. Jeśli latem wymieni tylko niektóre elementy - bo fundament pod jeszcze mocniejszy zespół już ma - to przyszły sezon będzie dla Arki ostatnim w I lidze.

Aby tak się stało, Czech już teraz musi wiedzieć, jak ten zespół będzie wyglądać w lipcu, gdy ruszą nowe rozgrywki. Już teraz musi ruszyć na polowanie po nowych piłkarzy. Z samej ekstraklasy z zawodników do wzięcia za darmo, można utworzyć ze cztery mocne jedenastki. Niech Arka weźmie co dziesiątego z nich, czyli czterech-pięciu zaprawionych w bojach ludzi, a w Gdyni będziemy oglądać zespół mocniejszy od dzisiejszej Pogoni, która kadrowo ma drużynę na miarę ekstraklasy.

Dość z hurtowymi testami, dość dawania szans anonimowym grajkom z II i III ligi, dość kontraktowania piłkarzy bez wnikliwej analizy ich faktycznych umiejętności i przydatności dla drużyny (przypadek najświeższy: duet Nakano - Radosavljević). Dość jałowych dyskusji o cieplarnianych warunkach do uprawiania piłki nożnej w Gdyni i tego, że przy Olimpijskiej powinna być ekstraklasa. Bo od tego ani punktów, ani awansu Arce nie przybędzie.

Więcej o: