Sport.pl

Charles Nwaogu z Arki Gdynia: Chcę tu zostać na kolejny sezon

Nigeryjski napastnik Charles Nwaogu miał być lekarstwem na indolencję strzelecką przednich formacji Arki Gdynia. W zbliżającej się już do końca rundzie zdobył jednak tylko dwie bramki i zawiódł oczekiwania.
Jeszcze rok temu o tej porze Charles Nwaogu zakładał w barwach Floty Świnoujście koronę króla strzelców I ligi (20 goli). Potem przeniósł się do niemieckiego Energie Cottbus, gdzie jednak nie zagrał ani minuty i niepocieszony wrócił do Polski. Pomocną dłoń wyciągnął do niego trener Arki Petr Nemec, który Nigeryjczyka znał bardzo dobrze ze współpracy właśnie we Flocie.

Nwaogu podpisał z Arką kontrakt (obowiązuje do 30 czerwca 2014 roku) i wraz z zespołem rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. Od początku wiodło mu się jednak średnio. Mimo, że dochodził do sytuacji strzeleckich, to widoczny brak ogrania i czucia piłki uniemożliwiał mu trafienie do siatki. Dodatkowo nabawił się kontuzji w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław (1:3), która wykluczyła go z kilku meczów. Zdążył też nałapać kilka kartek, za nadmiar których pauzował w ligowym starciu z GKS Katowice (1:1).

Nigeryjczyk przełamał się dopiero w 28. kolejce w meczu przeciwko Bogdance Łęczna (1:2), gdy strzelił jedyną bramkę dla Arki. Przebudzenie nastąpiło jednak za późno, bo przegrana w Łęcznej odzierała już gdynian z marzeń o awansie do ekstraklasy. Kolejną bramkę Nwaogu zdobył w sobotnim meczu z Wisłą Płock (1:0), który Arce niczego już nie dawał.

- Charlie ma ten problem, że za bardzo chce. Czuł narastającą presję i chciał za wszelką cenę trafić do siatki - powiedział Trojmiasto.sport.pl trener Nemec. - A jak się za mocno chce, to niestety rzadko wychodzi. Teraz jednak strzelił dwie bramki i powinien się już odblokować.

Sam Nwaogu podkreślał z kolei, że zwycięską bramkę z Wisłą udało się mu strzelić przy wydatnej pomocy czeskiego szkoleniowca. - Wygraliśmy dzięki trenerowi, bo ostatnio bardzo dużo rozmawialiśmy w szatni o naszej sytuacji. To jest normalne, że drużyna ma takie chwile, jak my ostatnio. Dobrze, że udało się nam przełamać - mówił po meczu, deklarując jednocześnie chęć pozostania w Gdyni. - Mam ważny kontrakt, chcę zostać w Arce. Mojej rodzinie się tutaj bardzo podoba. Mam nadzieję, że w następnym sezonie uda się strzelić więcej bramek - dodał Nigeryjczyk.

Więcej o: