Arka Gdynia odpuści mecz z Pogonią Szczecin? Marcin Radzewicz: To są jakieś bzdury!

- Sugerowanie, że nam się nie chce, że odpuścimy mecz, bo klub zalega nam z pieniędzmi, to są jakieś bzdury, za które ktoś, kto tak twierdzi, powinien ponieść konsekwencje - mówi przed niedzielnym spotkaniem z Pogonią Szczecin piłkarz Arki Marcin Radzewicz. Początek meczu o godz. 17.
Przed niedzielnym, ostatnim w tym sezonie meczem Arki w I lidze cała liga huczy od plotek, że gdynianie wystawią w Gdyni rezerwowy skład (oparty na młodzieżowcach), by Pogoń awansowała do ekstraklasy. Szczególnie zbulwersowało to trenerów i działaczy bezpośrednich rywali Pogoni do awansu czyli Zawiszy Bydgoszcz i Kolejarza Stróże.

- Jeżeli plotka okaże się prawdą, będę bardzo negatywnie zaskoczony. W niedzielę cała Polska ma się emocjonować tym, kto awansuje do ekstraklasy. Rodzi się pytanie, dlaczego trener Nemec nie ogrywał tych młodych zawodników wcześniej, kiedy miał jeszcze szanse walki o awans - mówił w "Przeglądzie Sportowym" Przemysław Cecherz, trener Kolejarza.

- Jeżeli faktycznie Arka wystawi do gry czterech czy pięciu młodzieżowców, będzie to zagranie nie fair - dodaje właściciel Zawiszy Radosław Osuch.

W Gdyni się od tego rodzaju insynuacji stanowczo odcinają. Trener Nemec już w czwartek powiedział, że po zwycięstwie z Polonią Bytom (3:1), gdy wszyscy spodziewali się, że Arka odpuści walczącym o utrzymanie w I lidze rywalom, stracił ochotę na odpowiadanie na tego rodzaju pytania.

- W trzech ostatnich meczach pokazaliśmy, że wiemy co to znaczy honor. Wierzę, że z takim nastawieniem moi piłkarze zagrają także w niedzielę.

Powodem, dla którego Arka miałaby zagrać z Pogonią w rezerwowym składzie, miałyby być zaległości finansowe wobec piłkarzy, sięgające dwóch ostatnich miesięcy. O sprawie napomknął w czwartek na konferencji sam Nemec, ale o szczegółach nie chciał mówić ani on, ani obecni piłkarze Tomasz Jarzębowski i Piotr Kuklis. Słowa Nemeca potwierdza jeden z liderów i najbardziej doświadczonych piłkarzy Arki Marcin Radzewicz.

- Rzeczywiście klub zalega nam z pensją, ale my nie robimy z tego problemu. Ja w Polonii Bytom nie dostawałem pensji przez pół roku, więc delikatną zwłokę rozumiem, bo na całym świecie firmy mają problemy finansowe. Zostaliśmy zapewnieni przez prezesa Nowaka, że pieniądze trafią na nasze konta, więc dla mnie tematu nie ma. Sugerowanie, że nam się nie chce, że odpuścimy mecz, bo klub zalega nam z pieniędzmi to są jakieś bzdury, za które ktoś, kto tak twierdzi, powinien ponieść konsekwencje, albo zająć się pisaniem książek science fiction - irytuje się Radzewicz.

Początek meczu o godz. 17. Transmisja łączona ze spotkaniem Piasta Gliwice z Zawiszą w Orange Sport.

Czy Arka odpuści mecz z Pogonią? Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? »


Komentarz Trójmiasto.sport.pl

Trener Nemec słusznie zauważa, że gdyby rzeczywiście jego piłkarzom przestało się chcieć, bo klub im nie płaci, zwycięstw z Wisłą Płock (1:0), KS Polkowice (1:0) i Polonią Bytom (3:1) by nie było.

Arka podkładając się Pogoni naraziłaby się połowie ligi. W przyszłym sezonie w podobnej sytuacji mogą znaleźć się żółto-niebiescy. Wówczas rywale pamiętając "przekręt" z ostatniej kolejki mijającego sezonu, mogą nie zechcieć, by to gdynianie świętowali upragniony awans do ekstraklasy.

Nie przemawia do mnie argument, że Arce opłaca się awans Pogoni, dzięki czemu w przyszłym sezonie gdynianom w I lidze będzie łatwiej (tym bardziej, że podobno dla Zawiszy jest to pierwsza i ostatnia próba wejścia do elity). Arka więc z jednej strony uwolni się od silnej Pogoni, z drugiej narazi się Cracovii, Zawiszy, Termalice, Kolejarzowi, Bogdance, Flocie i innym potencjalnym drużynom, które mogą chcieć awansować.

Dlatego warto podtrzymać zwycięską passę w ostatnim meczu tego sezonu. Dla świętego spokoju w następnym.