Sport.pl

Arka Gdynia traci liderów. Sławomir Mazurkiewicz i Tomasz Jarzębowski na wylocie?

Po odejściu z Arki Piotra Kuklisa, Petra Benata i Bartosza Flisa i prawdopodobnie Jakuba Kowalskiego, a więc czterech piłkarzy z podstawowego składu, klub nie był w stanie ich w żaden sposób kim zastąpić. W poniedziałek z Arką mogą pożegnać się dwa kolejne filary z ?11?: Tomasz Jarzębowski i Sławomir Mazurkiewicz.
Odejście pierwszej trójki sprawiło, że środek drugiej linii Arki wygląda obecnie jak lej po bombie. I Kuklis, i Benat, i młodzieżowiec Flis w poprzednim sezonie należeli w Arce do najważniejszych piłkarzy Petra Nemeca. Potwierdzają to statystyki. W sumie w Arce rozegrali 121 meczów, w których strzelili 22 bramki i zaliczyli kilkanaście asyst. Bez nich Arka nie byłaby w stanie wygrzebać się z kryzysu na początku minionego sezonu, bez nich nie byłaby w stanie dogonić czołówki i na chwilę włączyć się do walki o awans do ekstraklasy.

W nowym sezonie cel drużyny miał być podobny, ale przez dziurę w budżecie, spowodowaną kryzysem, który dotknął sponsorów Arki oraz spłatą należności wynikających z przegranych procesów sądowych z byłymi piłkarzami, budżet klubu został znacząco ograniczony. Arce zabrakło pieniędzy na wykupienie z Ruchu Chorzów Flisa (160 tys. zł), Benata z Czeskich Budziejowic (kolejne kilkaset tysięcy złotych) oraz na podwyżkę dla Kuklisa. Ze względu na oszczędności zgodę na odejście z klubu otrzymał też Kowalski, który obok Flisa był odkryciem poprzedniego sezonu, a dziś jedną nogą jest już w Widzewie Łódź.

W każdym klubie odejście czterech piłkarzy z podstawowego składu stanowiłoby problem. W Arce jednak nie ma ani środków ani pomysłów, jak wypełnić luki w składzie. Równocześnie klub pożegnał się z rezerwowymi: skrzydłowym Bartoszem Niedzielą (mógłby zastąpić Kowalskiego), defensywnym pomocnikiem Piotrem Kasperkiewiczem oraz Michałem Płotką i Mateuszem Siebertem, którzy także mogą grać w drugiej linii. Jedynie Flis może liczyć na godnego następcę, gdyż Nemec mocno liczy na Mateusza Szwocha, który od dłuższego czasu pukał do pierwszej drużyny, a w tym sezonie ma już regularnie w niej występować.

W poniedziałek wyjaśni się także przyszłość w klubie Mazurkiewicza i Jarzębowskiego, którzy w poprzednim tygodniu pokłócili się na treningu z trenerem Nemecem, za co szkoleniowiec Arki odesłał ich do szatni. Jeśli nie dojdą do porozumienia, Czech nawet za cenę kolejnych ubytków w składzie, których nie da się załatać przed startem ligi, wyrzuci ich z klubu.

Sytuacja kadrowa Arki i atmosfera w drużynie już dawno nie wyglądały tak mizernie.

Jak oceniasz obecną sytuację w Arce? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: