Warta Poznań wciąż chce walkowera za mecz z Arką Gdynia

Polski Związek Piłki Nożnej wciąż nie podjął decyzji w sprawie meczu 1. kolejki I ligi Arka Gdynia - Warta Poznań. Żółto-niebiescy wygrali to spotkanie 2:0, ale według rywali, przez 9 minut grali oni bez młodzieżowego zawodnika, co według przepisów jest niedopuszczalne.
Kiedy w 80. minucie meczu Arka - Warta boisko opuścił Mateusz Szwoch, a za niego nie pojawił się na placu gry inny młodzieżowiec, Arka teoretycznie złamała przepisy. Całe spotkanie w żółto-niebieskich barwach rozgrywał jednak Julien Tadrowski. Polak urodzony we Francji nie rozegrał jednak pomiędzy 15 a 21 rokiem życia minimum trzech sezonów w klubach zrzeszonych w PZPN. Dlatego też, pomimo iż ma on 19 lat, nie może być uznany polskim młodzieżowcem.

- My mamy czyste sumienie. Przed sezonem wysłaliśmy do PZPN zapytanie o Tadrowskiego, a w odpowiedzi przeczytaliśmy, że zawodnik jak najbardziej może występować jako młodzieżowiec - tłumaczy wówczasTrojmiasto.sport.pl Michał Globisz , dyrektor Arki ds. sportowych.

Teraz głos w tej sprawie zabrała prezes Warty Izabella Łukomska-Pyżalska.

- Czekamy na decyzję Polskiego Związku Piłki Nożnej. Uregulowania są jasno sformułowane i ich respektowanie wiąże się z tym, że powinien zostać orzeczony walkower - mówi dla portalu SportoweFakty.pl pani prezes.

Pozostaje więc czekać na oficjalne stanowisko PZPN, który jakoś nie śpieszy się z rozwiązaniem sprawy.

Czy Arka powinna zostać ukarana walkowerem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »