Arka Gdynia - Zawisza Bydgoszcz w poprzednich rozgrywkach był meczem sezonu. Jak będzie teraz?

W poprzednich rozgrywkach I ligi mecz Arki z Zawiszą (5:2) był nie tylko najlepszym spotkaniem żółto-niebieskich w sezonie, ale i prawdopodobnie jednym z najlepszych w całej lidze. W sobotę o powtórkę tamtego wyniku będzie niezwykle ciężko, bo osłabieni gospodarze podejmą zespół Juriego Szatałowa w całkiem innym składzie.
Ze zwycięskiej jedenastki, która w 13. kolejce poprzedniego sezonu rozbiła 5:2 ówczesnego lidera I ligi pozostało zaledwie trzech piłkarzy: Damian Krajanowski, Marcin Radzewicz i strzelec jednej z bramek Tomasz Jarzębowski. Czwartym zawodnikiem Arki, który pojawił się wówczas na boisku, ale wszedł z ławki jest Mateusz Szwoch. Po pozostałych piłkarzach żółto-niebieskich nie ma w Gdyni śladu.

Marcin Juszczyk w połowie lipca rozwiązał kontrakt i do dziś szuka nowego klubu. Omar Jarun wyjechał za granicę i podpisał umowę z belgijskim Royal Charleroi. Sławomir Mazurkiewicz nie zgodził się na obniżkę kontraktu i grę w Gdyni zamienił na Olimpię Grudziądz. Jakub Kowalski odszedł do Widzewa Łódź, strzelec jednej z pięciu bramek Petr Benat wrócił do Czech i dziś gra w rezerwach Czeskich Budziejowic. Słuch zaginął po Bartoszu Flisie (dwa gole z Zawiszą), któremu skończyło się wypożyczenie do Arki, nowego klubu nie może znaleźć najlepszy strzelec ubiegłego sezonu Piotr Kuklis. Do Świnoujścia wrócił strzelec drugiej bramki w meczu z Zawiszą Ensar Arifović. W październikowym meczu po przerwie zagrał jeszcze Piotr Surdykowski (obecnie Miedź Legnica) i odesłany do III-ligowych rezerw Arki Janusz Surdykowski.

Ze składu, w jakim Zawisza grał w Gdyni odeszło czterech piłkarzy: Michał Ilków-Gołąb, Kamil Majkowski, Martins Ekwueme i Patryk Klofik.

Ówczesne spotkanie było piątym meczem Arki bez porażki i najlepszym spotkaniem pod wodzą Petra Nemeca rozegranym w Gdyni. Passa zwycięstw i remisów przedłużyła się później do 10 meczów (8 w lidze, 2 w PP), a Arka systematycznie odrabiała straty do czoła tabeli. Do Gdyni Zawisza przyjechał jako lider I ligi (28 pkt.). Arka była na odległym 14. miejscu, a do bydgoszczan traciła aż 16 pkt. Po udanej końcówce rundy jesiennej i dobrym początku wiosny na koniec sezonu Arka zniwelowała tę stratę o połowę. Zawisza rozgrywki zakończył na 3. miejscu, a Arka na 7.

Dziś ze względu na dopiero piąty mecz o punkty, różnica między Zawiszą a Arką jest niewielka (3 pkt.). Bydgoszczanie są jednak najskuteczniejszą drużyną w lidze. Strzelili aż 11 bramek, z czego aż pięć były napastnik Ruchu Chorzów Paweł Abbott. Mecz zapowiada się pasjonująco, bo Arka na swoim boisku w tym sezonie nie straciła jeszcze bramki, a piłkarze Szatałowa potrafili rozbić na wyjeździe Sandecję Nowy Sącz aż 5:0.

Arka do meczu przystąpi osłabiona brakiem pauzującego za czerwoną kartkę Krzysztofa Sobieraja. Zawisza do Gdyni przyjedzie również bez podstawowego środkowego obrońcy Bartosza Kopacza, strzelca jednej z bramek w wygranym meczu z Okocimskim Brzesko (4:0). 20-letni defensor przeszedł w tygodniu operację złamanej kości policzkowej.

Początek sobotniego meczu o godz. 19:45. Transmisja w Orange Sport, relacja na trojmiasto.sport.pl.

Więcej o: