Arka Gdynia gra w Bytomiu o punkty, trener żółto-niebieskich Petr Nemec o posadę

Jeśli Arka przegra w środę z ostatnią w tabeli Polonią Bytom pracę w Gdyni może stracić Petr Nemec. Początek meczu o godz. 17. Transmisja w Orange Sport.
Nemec do Bytomia zabrał drużynę rozbitą i osłabioną. Atmosferę w drużynie rozproszyły ostatnie słabe wyniki. Żółto-niebiescy nie wygrali od czterech meczów, w słabym stylu przegrywając trzy mecze z rzędu. Arka po udanym początku sezonu (w trzech meczach zdobyła 7 pkt.) zsunęła się w tabeli z 5. na 13. miejsce i do prowadzącej Floty traci już 14. punktów. Jednak jak powtarzają włodarze klubu, nikt ani od Nemeca, ani od osłabionej letnimi ubytkami drużyny nie wymaga walki o awans do ekstraklasy. Nie zmienia to jednak faktu, że zespół z meczu na mecz gra coraz słabiej i widmo strefy spadkowej zagląda w oczy piłkarzy coraz śmielej.

Arka na Śląsk pojechała też osłabiona brakiem pauzujących za czerwone kartki Marcina Radzewicza i Piotra Kuklisa. Brak kluczowych zawodników to prawdziwa plaga i największy ból głowy trenera Arki. Najpierw zawiódł go Krzysztof Sobieraj, który po dwóch meczach przymusowej pauzy wraca do meczowej kadry, ale jego występ w Bytomiu stoi pod znakiem zapytania. Obrońca Arki ma problemy z mięśniem, tuż przed wyjazdem trenował indywidualnie. Problem na środku defensywy może się pogłębić, bo po meczu z Flotą mocno poobijani byli Peres i Tomasz Jarzębowski. Nemecowi pozostaje więc tylko jeden zdrowy, ale za to pozostający w słabej formie stoper Bartosz Brodziński. Na środek Czech może przesunąć jeszcze Juliena Tadrowskiego, który w reprezentacji młodzieżowej gra właśnie na środku i zbiera pochlebne recenzje. Na ławce zmienników brak. W sobotę podczas spotkania z liderem, obok Nemeca siedzieli sami ofensywni piłkarze.

A i ze strzelaniem bramek jego piłkarze mają ostatnio wielki kłopot. W siedmiu meczach bieżącego sezonu (6 w lidze, 1 w PP) gdynianie strzelili zaledwie pięć bramek. Na gola swojej drużyny kibice żółto-niebieskich czekają już niemal cztery godziny, ale jest wielka szansa, że wreszcie się piłkarze Arki się przełamią. W środę ich rywalem będą bytomianie, którzy są najbardziej gościnną drużyną w lidze. W czterech meczach na własnym stadionie za każdym razem z kompletu punktów cieszyli się ich rywale. Podopieczni Piotra Pierścionka jedyne dwa punkty zdobyli na boiskach beniaminków w Tychach i Brzesku.

Spotkanie z Polonią inauguruje minimaraton Arki, która rozegra w ciągu 12 dni aż cztery mecze. Już w sobotę żółto-niebiescy podejmą Sandecję Nowy Sącz, a w przyszłym tygodniu czeka ich zaległe spotkanie z Termaliką oraz mecz w Tychach. Piłkarze Nemeca muszą więc uważać na kartki i zdrowie, bo zmienników na wielu pozycjach brakuje. Czeski szkoleniowiec ma już dość nieodpowiedzialnych zachować swoich piłkarzy, tym bardziej że przyczyniają się one do osłabiania jego pozycji w klubie. Jeśli przegra w Bytomiu, w kolejnych meczach na ławce trenerskiej może usiąść nowy trener. Jak pisaliśmy we wtorek, Arka sondowała już zatrudnienie w Gdyni byłego trenera GKS Bełchatów Macieja Bartoszka.

Początek meczu o godz. 17. Transmisja w Orange Sport.

Czy ewentualna porażka Arki w Bytomiu powinna oznaczać dymisję Nemca? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »