Były piłkarz Arki Jakub Kowalski jest na wylocie z Widzewa Łódź, ale w Gdyni... już go nie chcą

Jakub Kowalski jest na wylocie z Widzewa Łódź, ale mimo że sezon wcześniej w Arce spisywał się kapitalnie, to do Gdyni nie wróci. Dlaczego?
Kowalski w Arce błyszczał na prawym skrzydle i był jednym z objawień I ligi w poprzednim sezonie. Potem odszedł do Widzewa, gdzie już na początku doznał kontuzji, a potem grał głównie ogony (z pięciu rozegranych meczów w ani jednym nie rozegrał pełnych 90 minut). Teraz w Łodzi nie ma już dla niego miejsca. Zawodnik co prawda ma ważny kontrakt do końca sezonu, ale niewykluczone, że Widzew już teraz będzie chciał go rozwiązać za porozumieniem stron. Kowalski nie pojedzie nawet z łódzką drużyną na zimowe zgrupowanie.

Jeśli więc Kowalski zostałby wkrótce wolnym zawodnikiem, to czy miałby szansę na powrót do Arki? Zwłaszcza że trener Paweł Sikora szuka zawodnika na prawe skrzydło, gdzie jesienią w Arce grał nominalny prawy obrońca Damian Krajanowski? - Szukałem, ale już nie szukam. Damian będzie grać w obronie [zamiast sprzedanego do Pogoni Szczecin Juliena Tadrowskiego - przyp. red.], a na skrzydle mamy teraz wręcz kłopoty bogactwa - tłumaczy trener Sikora w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Po pierwsze, blisko angażu jest Rafał Grzelak, który może grać zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle. Po drugie, w sparingach ze świetnej strony pokazał się Paweł Brzuzy, który bardzo zaskoczył mnie swoją dyspozycją. Po trzecie, jeśli "odpali" któryś z nominalnych napastników, to na prawym skrzydle będzie mógł grać Marcus da Silva - wymienia Sikora. - Po czwarte, w kadrze będzie też zapewne Patryk Jędrzejowski, który nie dostał angażu w Cracovii. I wreszcie po piąte, na prawym skrzydle mogą grać też lewonożni pomocnicy, choćby Piotr Tomasik i Marcin Radzewicz. Taki zawodnik może w meczu zejść z piłką do środka i zaskoczyć rywala uderzeniem z dystansu.

O tym, że Kowalski nie wróci do Arki, decyduje jednak jeszcze jedna kwestia. - Zanim Kuba poszedł do Widzewa, namawiałem go na pozostanie w Arce. Sugerowałem, że lepiej będzie dla niego, żeby pograł jeszcze trochę w I lidze, doszkolił się, wyeliminował mankamenty. Nie chciał mnie jednak w ogóle słuchać, myślami był już w ekstraklasie - zdradza Sikora. - Jak widać, zupełnie jednak sobie tam nie poradził i teraz cierpi.

Czy mimo argumentacji Sikory chciałbyś powrotu Kowalskiego do Arki? Zagłosuj w sondażu i podyskutuj z nami na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »