Co słychać u rywali Arki Gdynia? Zbrojenia we Flocie Świnoujście, ruch na Pasach

Konia z rzędem temu, kto przed sezonem przewidywał taki układ sił w I lidze. Nieoczekiwanie na czele znalazły się drużyny, które zdystansowały Zawiszę Bydgoszcz, Cracovię i Arkę Gdynia. Liderująca Flota nadal zaskakuje. Klub ze Świnoujścia jest jak na razie królem zimowego polowania. Jak na tym tle wypadają żółto-niebiescy z Gdyni?
Przegląd kadr zaczynamy zatem od wizyty przy ulicy Matejki 22. Ruchy w Świnoujściu każą przypuszczać, iż Flota poważnie myśli o walce o ekstraklasę. Zespół Dominika Nowaka zasilą piłkarze o znanych - jak na realia I ligi - nazwiskach. Arkadiusz Aleksander i, nomen omen, były piłkarz Arki - wyrzucony z klubu za niesubordynację Charles Nwaogu - zwiększą siłę rażenia Wyspiarzy. Bardzo solidnie wyglądają także wzmocnienia obrony, bo Michał Stasiak oraz Maciej Mysiak są gwarantem solidności. Do tego Mateusz Szałek - pomocnik, który nie przebił się do składu ekstraklasowej Pogoni Szczecin. 21-latek zdążył jednak rozegrać cztery mecze w Portowcach.

Druga w tabeli Termalica Bruk-Bet Nieciecza to kolejna rewelacja sezonu 2012/13. Drużyna z Małopolski już teraz dysponuje silną, zgraną kadrą. W ekipie Kazimierza Moskala aż roi się od zawodników z przeszłością w ekstraklasie. W zimowym okienku transferowym Termalica nie szaleje. Działacze skupili się na konsolidacji drużyny, a jedyną nową twarzą w Niecieczy jest Jakub Wróbel (były napastnik Unii Tarnów).

Spory ruchy jest również na Pasach. Dysponująca najwyższym budżetem w I lidze Cracovia pozyskała zimą już trzech zawodników. Parafki pod kontraktami przy Kałuży złożyli: Michał Wróbel, Bułgar Władisław Romanow oraz Mate Lacić. Wróbel przyszedł z Korony Kielce, w której spędził pół roku. Strzelił 15 bramek w 111 meczach ekstraklasy. Zagrał także w reprezentacji Polski w meczu z Serbią. Romanow decyzję o swojej grze w Cracovii podjął po rozmowach z krajanem - Cwetanem Genkowem - piłkarzem Wisły Kraków. Lacić w Polsce gra już od kilku lat. Po czterech i pół sezonu gry w GKS Bełchatów zmienił otoczenie.

Na in minus wypada bilans transferowy Zawiszy Bydgoszcz. Niskie - jak na ambicje działaczy - czwarte miejsce, zmusiło charyzmatycznego właściciela klubu do czystek kadrowym. Radosław Osuch uszczuplił kadrę o: Adriana Błąda, Tomasza Chałasa, Krzysztofa Hrymowicza, Błażeja Jankowskiego, Bartosza Kopacza, Mateusza Skowrońskiego, Cezarego Stefańskiego, a także Pawła Zawistowskiego.

Inny klub z ambicjami, Miedź Legnica, ma na tyle silną kadrę, że wzmocnienia nie są potrzebą pierwszej chwili. Miedzianka od kilku lat budowana jest z myślą o ekstraklasie, a zapowiedzi działaczy nie okazały się płonne. Uznane na piłkarskim rynku nazwiska każą upatrywać Miedzi na jednego z faworytów do awansu. Zimą Legnicę opuścili piłkarze, którzy nie odgrywali pierwszoplanowych ról. Wyjątkiem jest "ubytek" Wojciecha Łobodzińskiego. "Łobo" nie zagra w rundzie wiosennej, ponieważ został zawieszony na pół roku. To efekt udziału piłkarza w procederze korupcyjnym. Najbardziej znane nowe twarze w Miedzi to: Grzegorz Bartczak (poprzednio Warta Poznań) i Artur Marciniak (także z Warty).

Czas na środek tabeli. Nim przejdziemy do Arki, skupmy się na miejscach szóstych, siódmym i ósmym. W tyskim GKS próżno szukać wielkich wzmocnień, raczej mowa tu o uzupełnieniach. Tychy opuszczą za to m.in. Dawid Jarka oraz Łukasz Tumicz.

Sporo dzieje się w Olimpii Grudziądz, gdzie zakontraktowano Adama Banasiaka z Widzewa Łódź, Mateusza Górkę z rezerw Lechii Gdańsk, Jana Pawłowskiego z Termaliki. Wiosną, w barwach siódmej w tabeli drużyny, nie zobaczymy choćby Jakuba Cieciury, a także Paula Grischoka.

Wreszcie żółto-niebiescy. Wiosną Paweł Sikora będzie dysponował czterema nowymi zawodnikami. Jako pierwszy kontrakt podpisał Łukasz Zwoliński, następnie umowę parafował Dawid Kubowicz, kolejnym był Rafał Grzelak, a jako ostatni Jakub Miszczuk. Gdynianie czynią też starania, aby sfinalizować kontrakt z Piotrem Pietkiewiczem. Na drodze stoją jednak rozbieżności z Lechią Dzierżoniów.

Z ubytków na pewno należy odnotować przejście Juliena Tadrowskiego, na którego transferze Arka sporo zarobiła (spekuluje się, że ponad 200 tys. zł). Paweł Czoska związał się z Wartą Poznań. Gdynianie chętnie oddadzą także Macieja Górskiego i Patryka Jędrzejowskiego.

Sporo zimą mówiło się i mówi o sytuacji Warty. Główny sponsor klubu - firma Family House, której wiceprezesem jest Izabela Łukomska-Pyżalska - jednoczesny prezes Warty, porzuciła wspieranie piłkarzy. Zielonym groziło nawet widmo wycofania się z rozgrywek I ligi. Aby ratować sytuację i zagrać rundę wiosenną przy minimalnych nakładach, znacznie zredukowano uposażenia piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Nie może więc dziwić fakt, że Wartę opuściło wielu zawodników, m.in. Grzegorz Bartczak, Piotr Giel, Łukasz Grzeszczyk, Rafał Kosznik, Artur Marciniak, Maciej Mysiak i mający za sobą znakomitą rundę Wojciech Trochim.

Wiosną skład poznaniaków ma być oparty na ambitnych i młodych graczach.

Cisza panuje w Kolejarzu Stróże. Trochę więcej za to dzieje się w Dolcanie. Zespół z Ząbek zamierza utrzymać się w I lidze, stąd transfery Bartosza Wiśniewskiego z Sandecji Nowy Sącz oraz Pawła Sasina z Łódzkiego Klubu Sportowego. Odszedł z kolei Robert Chwastek.

Tuż nad strefą spadkową znajdują się GKS Katowice i Sandecja Nowy Sącz. Zimą w obu drużynach nudy nie było. GieKSa wzmocniła się głównie piłkarzami z niższych lig. Czas pokaże, czy zdołają oni uratować I ligę dla Katowic.

A istna rewolucja dotknęła Sandecję. Co rusz pojawiały się nowe doniesienia z Nowego Sącza. Fatalna postawa w rundzie wiosennej miała wpływ na politykę transferową klubu. Sandecja podziękowała za usługi byłym piłkarzom Arki - Wojciechowi Wilczyńskiemu i Filipowi Burkhardtowi. To jednak nie koniec. Ponadto ekipę Sączersów opuścili: Arkadiusz Aleksander, Bartosz Szeliga, Bartosz Wiśniewski. Umów nie przedłużono również z Sebastianem Kosiorowskim, Kamilem Szymurą i Adrianem Świątkiem.

Ciężka wiosna czeka Stomil Olsztyn, Łódzki KS i Okocimski Brzesko. Praktycznie przesądzony jest już los Polonii Bytom, z której odchodzą kolejni piłkarze. W Bytomiu pogodzono się z realiami, a sam start w rundzie wiosennej może być sukcesem, bo problemy finansowe nie omijają bytomian.

Stomil i OKS nie próżnowały, oczekując na to, co przyniesie los i zimą dokonały kilu transferów. Trudna sytuacja w Łodzi zmusiła do odejścia wielu piłkarzy. Ten zasłużony klub czeka walka nie tylko o I ligę, co o byt i lepsze czasy.

Jak na tle ligi oceniasz transfery Arki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: