Sport.pl

Arka Gdynia młodzieżą stoi. Jak wypada na tle I ligi?

W Arce praca z młodzieżą szybko zbiera owocne plony. Jej pozytywne efekty widać choćby po liczbie piłkarzy powołanych do młodzieżowych reprezentacji Polski. A jak gdynianie wypadają na tle rywali z I ligi?
Młode wilczki powoli odgrywają także kluczową rolę w pierwszym zespole Arki. W kolejce do zastąpienia "wyszlifowanych" talentów, jakimi są Mateusz Szwoch i Dariusz Formella, stoją następni. Ubiegłoroczni mistrzowie Polski juniorów starszych zwietrzyli szansę i przeszli do ofensywy.

O tym, że Arka młodzieżą stoi, przekonują fakty. W kadrze Polski U-21 i U-20 powołanej na konsultację szkoleniową w Grodzisku Wielkopolskim jest aż czterech przedstawicieli gdyńskiej drużyny. Uznanie w oczach trenerów Marcina Dorny oraz Jacka Zielińskiego zyskali: Szwoch, Łukasz Zwoliński, Michał Szromnik oraz Michał Rzuchowski. Arkowcy stanowią największą grupę w gronie 35 zawodników. Żaden inny klub z I ligi nie ma tylu reprezentantów w drużynie, która jest zapleczem seniorskiej reprezentacji. Gdy dodamy do tego piątego Juliena Tadrowskiego, wytransferowanego zimą do Pogoni Szczecin, mamy pokaźny kwintet piłkarzy, którzy grali bądź grają w Arce. Należy jednak pamiętać, że Zwoliński jest zawodnikiem Pogoni, i to tam zbierał doświadczenie. W Szczecinie gry w piłkę uczył się także Rzuchowski, dziś pewny punkt drugiej linii gdynian. Szwoch zaczynał w innych ośrodkach, ale to w Arce wypłynął na głęboką wodę.

Kilkudniowy pobyt z kadrą zaliczą także inni piłkarze gdyńskiej drużyny. Formella oraz Radosław Robakowski otrzymali zaproszenie od Marcina Sasala, trenera reprezentacji do lat 19. Zawodnicy z roczników 1994 i 1995 od 3 do 7 marca wezmą udział w konsultacji szkoleniowej w Cetniewie. Gracze zaproszeni przez Sasala mogą być uwzględnieni przy powołaniach na zgrupowanie przed dwumeczem z Gruzją (18-25 marca). Robakowski już wcześniej wyjeżdżał na reprezentację, podobnie jak jego kolega z rezerw Arki, Robert Sulewski, który tym razem nie załapał się do kadry na marcowe konsultacje.

Jesienią, za trenera Petra Nemca, w wyjściowej jedenastce regularnie grało trzech młodzieżowców: Szwoch, Rzuchowski oraz Tadrowski. I choć zimą z Arki odszedł "Julek", to proporcje te nie ulegną zmianie, bo bliski gry od pierwszych minut jest Formella, który świetnie prezentował się w zimowych przygotowaniach. Są też inni wygrani przed rundą wiosenną. Michał Gałecki oraz Paweł Wojowski dobrymi występami otrzymali nagrodę w postaci włączenia do 25-osobowej kadry na rundę rewanżową. Gałecki w 100 proc. wykorzystał szansę, strzelił nawet piękną bramkę w sparingu z Chojniczanką. Alternatywą dla prawej pomocy jest Paweł Brzuzy - kolejny gracz ze złotej drużyny Roberta Wilczyńskiego (mistrzowie Polski juniorów starszych). Natomiast o miano bramkarza numer trzy walczą dwaj młodzieżowcy - Michał Szromnik i Patryk Kamola.

Kibice i trenerzy Arki przynajmniej jeden problem mają z głowy. Wymóg gry co najmniej jednego młodzieżowca żółto-niebiescy spełniają z nawiązką. W 25-osobowej kadrze na rundę wiosenną widnieje aż dziewięć "M" przy nazwiskach poszczególnych zawodników. W kolejce czeka jeszcze Piotr Pietkiewicz - jedno z odkryć zimy, z którego macierzystym klubem - Lechią Dzierżoniów - Arka prowadzi negocjacje transferowe.

Na tę chwilę status młodzieżowców w zespole trenera Pawła Sikory spełniają więc: Szromnik, Kamola, Szwoch, Gałecki, Rzuchowski, Wojowski, Brzuzy, Zwoliński oraz Formella.

A jak na tym tle wypadają ligowi rywale żółto-niebieskich? Niejako z konieczności, w innym wypadku w wyniku strategii klubowej drużyny I ligi mają w swoich składach kilku młodzieżowców. Niemniej wielu przeciwników żółto-niebieskich może im pozazdrościć wysypu młodych talentów. Na przykład Cracovia oparła kadrę na ośmiu piłkarzach do lat 21. Na regularną grę mogą jednak liczyć nieliczni, jak Sebastian Steblecki, Damian Dąbrowski, Bruno Żołądź czy też Łukasz Zejdler. Lider tabeli, Flota Świnoujście, skład zamknął na pięciu piłkarzach młodego pokolenia. Jesienią dużo grał Patryk Fryc, a często na zmiany wchodzili Mateusz Wrzesień i Bartosz Śpiączka (w tym roku stracił status młodzieżowca).

W drugiej po rundzie jesiennej Termalice jest ośmiu młodzieżowców. Jesienią bardzo dobrze w klubie z malutkiej Niecieczy spisywał się Dariusz Jarecki, ale 23 marca skończy on 22 lata i w składzie trener Kazimierz Moskal musi szukać nowego rozwiązania z młodym piłkarzem.

Mający duże ambicje Zawisza skromnie wygląda pod względem młodzieży. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wiosną na boisku kibice bydgoskiej drużyny zobaczą młodego wychowanka klubu Damiana Ciechanowskiego. Jesienią status młodzieżowca miał Kamil Drygas, który jednak w tym roku kończy 22 lata. W poprzedniej rundzie rozegrał osiem meczów i zdobył dwie bramki.

Najbardziej doświadczona w stawce I-ligowców Miedź Legnica wiosną do kadry włączyła pięciu zawodników do lat 21. Pewnym punktem "Miedzianki" był Mateusz Bany, który został powołany na konsultacje młodzieżowej reprezentacji Polski.

Aż roi się od młodzieżowców w ŁKS Łódź oraz Polonii Bytom. Oba te kluby jednak ledwo wiążą koniec z końcem i stawianie na młodzież jest w tym wypadku jedyną drogą ratunku.

Więcej o: