Sport.pl

Paweł Sikora, trener Arki Gdynia: Pomyślimy, jak zamieszać w lidze

W trzech najbliższych kolejkach Arkę Gdynia czeka seria meczów z samą ligową czołówką. - Spotkania w Bydgoszczy [godz. 17.30, relacja na trojmiasto.sport.pl - red.], z Termalicą Nieciecza i Flotą Świnoujście pokażą siłę tej drużyny - mówi trojmiasto.sport.pl Paweł Sikora, trener Arki.
Przed Arką dwa tygodnie prawdy. Spotkania z trzecią (Zawisza), czwartą (Termalica) i drugą (Flota) drużyną w tabeli będą sprawdzianem prawdziwej siły żółto-niebieskich. Czy gdynian stać jeszcze na włączenie się do walki o ekstraklasę?

- Będzie to weryfikacja w dwie strony - mówi Sikora w rozmowie z trojmiasto.sport.pl, który dodaje, że każdy kij ma dwa końce. - Te mecze pokażą nasze mocne strony, ale i obnażą słabości. Dowiemy się, w jakim punkcie jesteśmy. Spotkania w Bydgoszczy, z Termalicą i Flotą pokażą siłę tej drużyny, wskażą, którzy piłkarze sobie radzą z mocnym przeciwnikiem i presją, a którzy mają braki i drobne niedociągnięcia.

Zakładając optymistyczny scenariusz, w którym Arka zdobywa minimum siedem punktów , pojawi się realna szansa dogonienia czołówki.

- Za cel postawiłem sobie, aby przekonać piłkarzy do gry ofensywnej. Tego nie da się zrobić, ot, tak, w kilka meczów. Każdy nowy proces wymaga czasu. Na szczęście piłkarze nie są oporni na naukę. Wydaje mi się, że gra Arki wygląda dużo lepiej dla oka. Staramy się narzucać swój styl gry. Jednak na podstawie czterech spotkań ciężko wyrokować, czy do końca będziemy cieszyć kibiców naszą grą. Uważam, że progres jest, co pokazał mecz z Kolejarzem. Mimo "bramki samobójczej" [fatalny w skutkach błąd Damiana Krajanowskiego - red.] potrafiliśmy się podnieść, zaatakować i strzelić dwie bramki - przekonuje opiekun gdyńskiej jedenastki.

Trener Sikora wierny jest swojej idei, ale nie wyklucza, że jeśli pojawi się szansa ataku czołówki, to trzeba z niej skorzystać.

- Oczywiście, chciałbym, abyśmy jeszcze zamieszali (śmiech). Póki są matematyczne szanse, to nadzieja w człowieku wciąż żyje. Trenerzy i piłkarze mają swoje aspiracje. Po cichu każdemu w nas rodzi się taka myśl, że stopniowo będziemy piąć się w tabeli. Nie ma w Arce piłkarza, który w głowie nie dodaje sobie punktów. Jeśli w najbliższych meczach nasza dobra postawa zostanie wynagrodzona, to na pewno pomyślimy, jak zamieszać w lidze - deklaruje szkoleniowiec żółto-niebieskich.

W sobotę (godz. 17.30, relacja na trojmiasto.sport.pl) zespół trenera Sikory czeka trudne zadanie. Ostatni raz Arka wygrała w Bydgoszczy 38 lat temu. Wiosną Zawisza jeszcze nie przegrał (zdobył siedem punktów).

- Są drużyną wysoką, silną. Mają atuty w powietrzu. Nie spodziewam się z ich strony gry po ziemi. Na pewno sporo piłek będzie kierowanych na wysokich zawodników z przodu. Gra do przodu będzie się opierała na Wójcickim z jednej strony i Masłowskim z drugiej. Zawisza gra futbol bardzo wyrachowany. Może nie taki jak Kolejarz Stróże, ale też czekają na swojego rywala w defensywie. Następnie szybkie przejęcie piłki i kontratak. Bardzo żwawo wyprowadzają kontry - uczula Sikora.

Ile punktów w najbliższych trzech meczach zdobędzie Arka? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: