Świetna druga połowa Arki Gdynia. Piękna bramka Janusza Surdykowskiego [RELACJA + ZDJĘCIA]

Arka Gdynia rozegrała z Okocimskim Brzesko dwie różne połowy. W pierwszej gdynianie razili nieporadnością i przegrywali 0:1 po bramce eksarkowca Bartosza Flisa. Po przerwie żółto-niebiescy przebudzili się, a sygnał do ataku dał Marcusa da Silva, który strzelił dwie bramki. Ale to gola Janusza Surdykowskiego kibice Arki zapamiętają na długo. ?Surdyk? zdobył bramkę efektowną piętką.
Na boisku w Gdyni długo wiało nudą. Oba zespoły zbytnio nie kwapiły się do ataków. Taki obraz meczu zadowalał chyba tylko gości z Brzeska, dla których punkt w Gdyni w kontekście utrzymania w I lidze to cenna zdobycz. Więcej niż na boisku działo się na trybunach, gdzie kibice Arki mieli swoje święto. Przed meczem spotkali się w symbolicznym dla nich miejscu na słynnej "Górce" na stadionie przy Ejsmonda, gdzie gdynianie w przeszłości rozgrywali wielkie spotkania z Legią Warszawa, Lechem Poznań, Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze czy Widzewem Łódź.

Na pierwszy strzał w tym meczu nieliczna publiczność musiała czekać aż do 25. minuty. Po dośrodkowaniu Michała Rzuchowskiego z rzutu rożnego niecelnie główkował Tomasz Jarzębowki. Później była próba szybkościowego pojedynku Janusza Surdykowskiego z Dawidem Mieczkowskim. A po chwili bramka dla Okocimskiego. Goście z Brzeska przeprowadzili wzorcową kontrę po błędzie Damiana Krajanowskiego, który nabił Łukasza Kowalskiego, a ten pognał na bramkę, wypatrzył w polu karnym Bartosza Flisa. Flis z bliska uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Michała Szromnika. Warto dodać, że była to akcja dwóch byłych arkowców, którzy w sezonie 2011/12 nosili żółte-niebieskie koszulki.

- Choć w Arce grałem tylko rok, to był to mój najlepszy okres w karierze. Klimat w Gdyni służył także mojej narzeczonej. Jak już powiedziałem wcześniej, chętnie wrócę do Gdyni. Sam jednak do siebie nie zadzwonię. W przyszłości będę czekał na ruch ze strony gdyńskich działaczy. Mam nadzieję, że atuty, z których słynąłem, grając w Gdyni, pokażę w sobotę. Że dobrą grą przypomnę się kibicom. Z tej strony, z której mnie znali - mówił Kowalski. I słowa dotrzymał. Skrzydłowy Okocimskiego przejawiał wyjątkową ochotę do gry. Po asyście sam mógł strzelić gola. W 33. minucie omal nie pokonał Szromnika uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego.

Arkowcy nie mogli odnaleźć swojego rytmu, a taka gra była wodą na młyn dla drużyny z Brzeska, która nastawiła się na szybkie kontry. Próby ataków Arki można było policzyć na palcach jednej ręki. Tak samo jak strzały (Piotr Tomasik i Piotr Kuklis, Mateusz Szwoch).

Również długimi fragmentami pierwszego kwadransa drugiej połowy nic wielkiego się nie działo. Nadzieje kibiców mogło rozbudzić jedynie pierwsze pięć minut po przerwie. Ważnym wydarzeniem tej części meczu był debiut Michała Gałeckiego, który dostał dwa kwadranse na pokazanie swoich nieprzeciętnych umiejętności. W 64. minucie z dobrej strony pokazał się Surdykowski, podrywając trybuny. Minutę później Arka wyrównała. W słupek uderzył Mateusz Szwoch, do odbitej piłki dopadł Marcusa da Silva i zdobył swoją 11. bramkę w sezonie.

Bramka wyraźnie rozochociła arkowców, którzy ruszyli do kolejnych ataków. Na drugą bramkę dla Arki kibice nie musieli długo czekać. Ponownie w roli głównej wystąpił duet Szwoch - da Silva. "Bania" precyzyjnie zacentrował w pole karne, a tam do piłki wyskoczył Marcus i uderzeniem głową ulokował futbolówkę w sieci po raz drugi w tym meczu.

Wciąż aktywny po stronie gości był Kowalski, którego strzał z ostrego kąta obronił Szromnik. Okocimskiego mógł dobić Łukasz Zwoliński, który zmarnował wyborną okazję. W ostatniej minucie bramkę stadiony świata zdobył Surdykowski, który pokonał bramkarza gości efektownym strzałem piętką a la Alessandro Del Piero. To jego piąta bramka w piątym kolejnym meczu!

Arka Gdynia - Okocimski Brzesko 3:1 (0:1)

Bramki: da Silva (65., 69.), Surdykowski (90.) - Flis (31.)

Arka: Szromnik - Krajanowski, Sobieraj, Jarzębowski, Tomasik - Pruchnik - Da Silva Ż, Rzuchowski (61. Gałecki), Szwoch Ż (83. Zwoliński), Kuklis (59. Grzelak) - Surdykowski.

Okocimski: Mieczkowski - Wawryka, Kucharski Ż, Wieczorek, Byrtek - Koman Ż, Chyła Ż - Kowalski, Flis (62. Wojcieczyński), Darmochwał (88. Pyciak) - Smółka (77. Litwiniuk).

Które miejsce na mecie sezonu zajmie Arka? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »