Piłkarz Arki Gdynia Michał Gałecki trafi do Watford?

Michał Gałecki z Arki Gdynia niedawno otrzymał zaproszenie na testy do Watford, grającego na zapleczu angielskiej ekstraklasy. Wrócił do Gdyni i czeka na dalszy ruch angielskich działaczy, którzy widzieliby młodego pomocnika w swoim klubie.
Czasu na ostateczne decyzje coraz mniej, bowiem 31 sierpnia zamyka się okienko transferowe. Gałecki nie skończył jeszcze 18 lat (urodziny ma 27 stycznia 2014 r.) i zgodnie z obowiązującymi przepisami, po tym dniu sam będzie mógł decydować z jakim klubem podpisze kontrakt. W przypadku odejścia Gałeckiego do Anglii, Arka otrzymałby jedynie ekwiwalent za jego wyszkolenie.

- Watford wyraził chęć pozyskania mnie, ale bliższych konkretów nie znam. Najbliższe godziny pokażą, czy klub angielski złoży ofertę jeszcze w tym oknie transferowym. Nie wiem nawet, gdzie oni mnie wypatrzyli, czy w klubie, czy na kadrze. Po prostu do Gdyni przyszło zaproszenie na testy. Nigdy wcześniej w takich nie brałem udziału, więc postanowiłem spróbować - opisuje wrażenia z pobytu w Anglii, młody pomocnik żółto-niebieskich w rozmowie z portalem trojmiasto.pl.

Na rozwiązanie sprawy czeka też trener Paweł Sikora, który odważnie postawił na wychowanka Gosławia Jedłownik. To za kadencji Sikory Gałecki zadebiutował w I lidze przeciwko Okocimskiemu Brzesko.

- Jestem wdzięczny trenerowi Sikorze, że dał mi szansę. Zagrałem w kilku meczach seniorów, mogłem się pokazać. Czuję się na siłach walczyć o pierwszą jedenastkę. Czy się przebiję? To zależy ode mnie i trenera. Nie zastanawiam się, czy jeśli nie podpiszę nowego kontraktu z Arką jesienią, to będzie mi trudniej o grę w pierwszej drużynie - dodaje piłkarz, którego Arka w 2011 r. ściągnęła z Naprzodu Czyżowice.

- Michał sam musi się określić, czy chce grać w Arce, czy zamierza odejść - mówi opiekun gdyńskiej drużyny.

Od razu na myśl przychodzi casus Dariusz Formelli, który nie chciał podpisać z gdyńskim klubem nowego kontraktu na profesjonalnych warunkach i postanowił odejść do Lecha Poznań.