Sport.pl

Michał Szubert z Arki Gdynia: Ruszyliśmy do przodu, skupiliśmy się na ataku, zapominając o obronie...

Michał Szubert w meczu z Okocimskim na boisku pojawił się w drugiej połowie. Jego wejście miało wzmocnić atak Arki, która przegrywała 0:1. - W głupi sposób straciliśmy drugą bramkę. Nie pozostaje nam nic innego jak skoncentrować się na kolejnych meczach i wszystko wygrać - powiedział napastnik żółto-niebieski.
Szubert pierwszą połowę oglądał z perspektywy ławki rezerwowej. Na murawę wszedł w 53. minucie, kiedy zmienił Michała Rzuchowskiego.

- Niestety z boku nie wyglądało to dobrze - opisywał pierwszą połowę były napastnik Dębu Dębno. - Wyraźnie zabrakło spokoju. Powinniśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Za szybko chcieliśmy się jej pozbyć. Graliśmy nerwowo, przez co praktycznie nie stworzyliśmy zagrożenia pod bramką.

Arka tydzień temu wygrała z Sandecją 3:0, z kolei przeciwko Okocimskiemu sytuacje bramkowe dla gdynian można było policzyć na palcach jednej ręki.

- Nie uważam, że wygrana w Nowym Sączu nas uśpiła. To był mecz jak każdy inny - zwykły ligowy. Z Okocimski zabrakło nam szczęścia i też koncentracji. W głupi sposób straciliśmy drugą bramkę. Nie pozostaje nam nic innego, jak skoncentrować się na kolejnych meczach i wszystko wygrać - przyznał Szubert.

- W końcówce przeszliśmy na ustawienie z trzema obrońcami. Po strzelonej bramce nie wróciliśmy do wariantu z czwórką z tyłu, bo graliśmy bez prawego defensora. Wszyscy ruszyliśmy do przodu, skupiliśmy się na ataku, zapominając o obronie. Może to było przyczyną straty gola. Tak stracone bramki bolą - dodał napastnik Arki.

Szubert powinien grać w pierwszym składzie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Michał Szubert z Arki Gdynia: Ruszyliśmy do przodu, skupiliśmy się na ataku, zapominając o obronie...
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX