Sport.pl

Radosław Pruchnik: Odpowiada mi rola człowieka orkiestry

Radosław Pruchnik to ważne ogniwo w drużynie żółto-niebieskich. Jest reżyserem gry Arki Gdynia, a także wykonawcą stałych fragmentów gry. To w dużej mierze od jego dyspozycji zależy wynik zespołu. - Bardzo mnie cieszy rola człowieka orkiestry, bo to bardzo ważna funkcja na boisku - przyznaje pomocnik.
Przed meczem z Energetykiem ROW Rybnik (godz. 17.30) Pruchnik tłumaczy taktykę przeciwników Arki w meczach w Gdyni.

- Z perspektywy boiska widać, że w pierwszej połowie przeciwnicy mają więcej sił, są bardzo zdyscyplinowani, boją się popełnić błąd. Zespoły, które tutaj przyjeżdżają, jak najdłużej grają o dobry wynik, bo uważają, że im dłużej utrzymają korzystny rezultat, tym ciężej będzie się nam grało. Fajnie, że w drugiej połowie wyglądamy jak zespół, który chce wygrać - mówi pomocnik, dla którego jest to trzeci sezon występów w Arce. Stał się już jej filarem i reżyserem poczynań na boisku.

- Bardzo mnie cieszy rola człowieka orkiestry, bo to bardzo ważna funkcja na boisku. Cieszę, się, że mogę wykonywać stałe fragmenty gry, gdyż lubię to robić. Grałem też na środku obrony. To nie była dla mnie żadna nowość. Na tej pozycji występowałem w barwach ŁKS w ekstraklasie. Teraz jestem dłużej w drużynie, lepiej ją znam i z każdą rundą jestem za nią bardziej odpowiedzialny - podkreśla Pruchnik. I kontynuuje: - Miło słyszeć takie opinie, ale osobiście bardzo mnie one zawstydzają. A to, jakim jestem reżyserem, należy podsumować po całej rundzie. Daleki jestem od tego, żeby siebie oceniać. Mam nadzieję, że z roli, która mi przypadła, będę się wywiązywał dobrze, gdyż najważniejsza jest drużyna. Na pierwszym miejscu zawsze stawiamy zwycięstwo. I dlatego nieważne, kto jest lisem pola karnego, a kto ostoją w obronie, moja rola to być częścią zespołu zwycięskiego - dodaje piłkarz Arki.

Pruchnik dobrze wywiązuje się ze swojej roli na boisku? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: