Gra słaba, ale jest skuteczność. Arka w końcu wygrywa [OCENY]

Arka Gdynia po fatalnej pierwszej połowie i wykorzystaniu swoich sytuacji w drugiej części zdołała spełnić wymóg, jakim było zwycięstwo nad jedną ze słabszych drużyn - Kolejarzem Stróże. Trojmiasto.sport.pl oceniło żółto-niebieskich za to spotkanie. Skala ocen 1-6
Michał Szromnik (3). Zespołowi nie pomógł, przy bramce dla Kolejarza nie zawinił, zachowaniem w polu karnym - pewny.

Glauber (2). Brazylijczyk sprawiał wrażenie bardzo niepewnego. W pierwszej połowie nie przypilnował Michała Bajdura, który zdobył pierwszego gola dla Kolejarza.

Kamil Juraszek (3). Były piłkarz Śląska Wrocław otrzymał szansę na wyjście w pierwszym składzie. 22-letni stoper zaprezentował się z dobrej strony. Zdecydowanie lepiej prezentował się od swoich bardziej doświadczonych kolegów z zespołu.

Krzysztof Sobieraj (3). Pierwsza połowa bez większych błędów, w drugiej przydało się jego doświadczenie. Poprawne spotkanie.

Piotr Tomasik (3,5). Zdecydowanie najlepszy piłkarz Arki na boisku. Całą pierwszą połowę wykazywał ochotę do gry, kilka razy nie obawiał się uderzać na bramkę Łukasza Radlińskiego. Jako jeden z nielicznych potrafił poprawnie przyjąć piłkę czy dokładnie podać. W 42. minucie doprowadził do remisu, udanie podcinając piłkę nad golkiperem Kolejarza.

Radosław Pruchnik (2). Pełni na boisku niewdzięczną rolę defensywnego pomocnika, przez co rzadko włącza się w akcje ofensywne. Jednak Pruchnik, gdy zwróciło się na jego grę szczególną uwagę, nie zasłużył na pozytywną ocenę. Ten zawodnik prezentował już wyższy poziom.

Tomasz Jarzębowski (3,5). Kapitan Arki, mimo że się starał, to w pierwszej połowie tak jak reszta żółto-niebieskich nie prezentował żadnego poziomu. Środek pola to do przerwy brak spokoju, masa błędów i gra powodująca ból zęba. W drugiej partii Jarzębowski starał się ustabilizować sytuację w zespole, a w 49. minucie wykorzystał bezpańską piłkę i z linii pola karnego świetnym uderzeniem pokonał bramkarza Kolejarza. Gol znacząco podniósł ocenę za niedzielny występ.

Marcus da Silva (1). Na początku spotkania miał świetną sytuację, jednak uderzał prawą, a nie lewą, dogodniejszą nogą. Resztę spotkania niewidoczny, a gdy już doszedł do piłki, to w większości wypadków dokonywał złych wyborów. W 65. minucie zmieniony przez Adriana Budkę.

Mateusz Szwoch (3). Młody piłkarz Arki ponownie pokazał duże umiejętności techniczne. Na początku przeprowadził kilka ciekawy akcji, zachęcając (niechętnych) kolegów do gry z pierwszej piłki. Świetnie zagrał do Marcusa da Silva, a kilka minut później po jego stracie gola zdobył przeciwnik. W drugiej połowie czas spędzał głównie w towarzystwie Arkadiusza Aleksandra, przechadzając się po boisku. Mógł otrzymać wyższą ocenę, w 75. minucie to po jego zagraniu głową do bramki trafił Aleksander.

Marcin Radzewicz (3). Nie jest to ten sam Radzewicz co na początku sezonu, brakuje udowodnienia przeszłości ekstraklasowej, choć to po jego podaniu piłka po rykoszecie trafiła pod nogi Jarzębowskiego, który zdobył drugiego gola dla Arki. Od tego zawodnika oczekuje się zdecydowanie więcej.

Arkadiusz Aleksander (2,5). Zupełnie niewidoczny, jak koledzy z zespołu nie wyczuwał rytmu gry, nie dawał pomocnikom argumentów do podania mu piłki. W okolicach 40. min nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, nie trafiając trzy metry przed bramką, głową w piłkę dograną przez Tomasika. Zasługiwał na "jedynkę", ale w 75. minucie spełnił swoje zadanie i wykorzystał dogranie od Szwocha, wytrzymał napór dwóch obrońców i podciął futbolówkę nad bramkarzem Kolejarza, strzelając gola na 3:1.

Adrian Budka, Łukasz Jamróz, Paweł Wojowski - grali zbyt krótko, aby ich ocenić.