Zdewastowany stadion i zalane biura Arki po meczu z Chojniczanką

Derby Pomorza pomiędzy Arką Gdynia i Chojniczanką były nie tylko gorące na boisku, ale niestety także na trybunach. Skandaliczne zachowanie grupy wspierającej gości zakończyło się dewastacją stadionu i biur zlokalizowanych w obiekcie. Szkody wycenia się na minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Mimo że gdyńska Arka nie ma możliwości gry przeciwko odwiecznemu rywalowi Lechii Gdańsk, to kibice obu drużyn szukają okazji, aby znaleźć się na spotkaniu przeciwników. Tak dzieje się, gdy gdański klub gra na PGE Arenie z Zagłębiem Lubin, Lechem Poznań czy Cracovią, z których kibicami fani żółto-niebieskich żyją w zgodzie, lub kiedy w Gdyni spotyka się Arka z zaprzyjaźnioną z Lechią Chojniczanką. Właśnie sobotnie spotkanie gdynian z drużyną z Chojnic było okazją do rywalizacji kibiców o dominację w Trójmieście.

Nowy stadion GOSiR, który do użytku oddany został w lutym 2011 roku, to jeden z piękniejszych stadionów w Polsce. Podczas derbów Pomorza frekwencja wyniosła 5728 widzów, w tym ponad 500 kibiców gości. Przez większość spotkania piłkarze z Chojnic nie otrzymywali żadnego wsparcia od kibiców, którzy wciąż intonowali pieśni o Lechii i te obrażające gospodarzy.

Po spotkaniu okazało się, że wyzwiska kibicom gości nie wystarczyły. Dużo większą rozrywką było zdewastowanie sektora oraz toalet. Po wstępnym oszacowaniu zniszczeń okazało się, że przez zalanie toalet dewastacji uległy także biura gdyńskiego klubu zlokalizowane poniżej trybuny dla gości.

- Łącznie zniszczono około 200 siedzisk w sektorze gości - mówi kierownik gdyńskiego stadionu Dariusz Schwarz.

Zniszczenie krzesełek to jedno, najpoważniejsze straty zanotowano jednak w wyniku zalania toalet.

- Nie ma zniszczeń w armaturze. Natomiast widać, że celowo został zniszczony, najwyraźniej poprzez skopanie, zawór wody zimnej. Ponadto celowo papierem toaletowym i papierowymi ręcznikami zatkano kratki ściekowe. Na skutek tego doszło do zalania biur Arki, które znajdują się pod sektorem gości - informuje przedstawiciel GOSiR. - Wstępnie szkody szacujemy na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dokładną wycenę zniszczeń po sobotnim meczu będziemy mieli w poniedziałek. Stadion jest ubezpieczony, ale nie od aktów wandalizmu. Dlatego, zgodnie z procedurą, fakturę wystawimy organizatorowi meczu, czyli Arce. Wtedy zapewne gdyński klub będzie dochodził tej kwoty od Chojniczanki - dodaje Dariusz Schwarz.

Źródło: trojmiasto.pl

Jakie kary powinni otrzymać kibice Chojniczanki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »