Michał Rzuchowski: Bramkę dedykuję ojcu, który pierwszy raz opuścił mój mecz

Chyba najbardziej uśmiechniętym piłkarzem Arki po wygranym 5:1 meczu z Koroną Kielce był Michał Rzuchowski. - Mój tata jest na każdym meczu. Dziś go zabrakło, a ja strzeliłem dwie bramki. Jedną z nich dedykuję właśnie jemu, a drugą dziewczynie - cieszył się pomocnik żółto-niebieskich.
Rzuchowski rozegrał bardzo dobre 90 minut, które zwieńczył dwoma golami. Co ciekawe, oba padły po strzale głową.

- Czy występ marzenie? Po prostu chciałem zagrać jak najlepszy mecz i udowodnić swoją przydatność do zespołu. Ostatnio wchodzę głównie z ławki i przyznam, że nie bardzo mi to pasuje, bo wolę grać w pierwszym składzie. Moja ambicja została podrażniona, a ja jestem charakternym chłopakiem. Zawsze chciałbym grać od pierwszej do ostatniej minuty. Pokazaliśmy z Mateuszem, że możemy stworzyć dobry duet w środku pola z korzyścią dla drużyny. Może fizycznie odstajemy od starszych kolegów, ale uważam, że umiejętnościami daliśmy sygnał, że nadajemy się, aby grać razem - mówił Rzuchowski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

- Śmieję się, ponieważ dziś wyjątkowo na meczu nie było mojego taty. Jest moim wiernym kibicem, jednocześnie ostrym krytykiem, i mimo sporej odległości ze Szczecina zawsze przyjeżdża gdy gram. Bardzo we mnie wierzy i stara się pomóc. Dlatego bramkę chciałbym mu zadedykować. A drugą dziewczynie, która też jest na każdym spotkaniu Arki. Zresztą ona pochodzi z Gdyni - przyznał pomocnik Arki.

Gdynianie wygrali w bardzo efektownym stylu. Mimo dużego osłabienia Korony, tak wysokiego zwycięstwa nikt się jednak nie spodziewał (zdjęcia tutaj). To Arka była taka mocna, czy goście tacy słabi?

- I jedno i drugie. My chcieliśmy grać w piłkę. Przed meczem trener Wilczyński zdjął z nas presję. Podkreślał, że mamy cieszyć się grą. Piłka ma nam sprawiać radość. Wzięliśmy jego słowa do serca i tak też było na boisku. Praktycznie cały czas graliśmy dołem, unikaliśmy zagrań górą. Dobrze nam to wychodziło. My długo byliśmy przy piłce, Korona z kolei biegała - podkreślił Rzuchowski.

Rzuchowski powinien grać w pierwszym składzie Arki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »