Sport.pl

Mateusz Szwoch bohaterem meczu z Koroną. Zimą może odejść do klubu z ekstraklasy

Najlepszym piłkarzem Arki Gdynia w wygranym meczu z Koroną Kielce 5:1 był Mateusz Szwoch, który dzielił i rządził w środku pola. Po tak dobrym występie znów nasiliły się pogłoski o zainteresowaniu młodym pomocnikiem żółto-niebieskich klubów z ekstraklasy. Znalazł się on na liście życzeń Cracovii, do której może się przenieść w przerwie zimowej.
O transferze Szwocha do Krakowa mówiło się już kilka miesięcy temu. Młodzieżowego reprezentanta Polski obserwował Piotr Burlikowski, dyrektor sportowy klubu z Kałuży. Szwoch ma za sobą bardzo udany poprzedni sezon, ale na początku obecnych rozgrywek wyraźnie obniżył loty. Jednak od kilku meczów wraca do formy. Z Kolejarzem Stróże miał asystę przy golu Arkadiusza Aleksandra. Jeszcze lepiej zaprezentował się z Puszczą Niepołomice, gdzie nie tylko asystował, ale też sam trafił do bramki. Z dobrej strony pokazał się również w spotkaniu przeciwko Chojniczance Chojnice. Ale próbkę swoich umiejętności pokazał dopiero z Koroną Kielce. W pucharowym meczu Szwoch wręcz błyszczał na boisku. Nie tylko zdobył piękną bramkę z cyklu stadiony świata. To on uruchomił Adriana Budkę, który potem skutecznie zagrywał Łukaszowi Jamrozowi. Poza tym dzielił i rządził w środku pola.

- Wynik cieszy, ale jeszcze bardziej cieszy dobra gra Arki. Uważam, że dziś zagraliśmy dobre zawody pod względem piłkarskim. Podobnie jak na początku sezonu, wygraliśmy dużą różnicą bramek. Nie grałem tak jak zawsze, czyli na pozycji podwieszonego za napastnikiem, gdzie jest więcej obrońców. Operowałem w środku pola, przez co miałem więcej miejsca - mówił po meczu Szwoch.

Jego wysoką dyspozycję podkreślił obserwujący mecz z trybun trener Czesław Michniewicz.

"Ciekaw jestem, kto pierwszy z ekstraklasy zgłosi się po Mateusza Szwocha, powiem, że warto się pospieszyć" - pisał były szkoleniowiec Arki na swoim Twitterze.

Słowa te napisał zaraz po tym, jak Szwoch z lewej nogi uderzył w kierunku dalszego słupka. Bramka stadiony świata!

- Przed meczem mama i tata podpowiadali mi, żebym więcej uderzał. Sam to czułem we wcześniejszych spotkaniach. Cieszę się, wpadła ładna bramka, którą dedykuję właśnie rodzicom - przyznał skromnie pomocnik żółto-niebieskich.

Nic dziwnego, że zakusy na tego piłkarza mają kluby ekstraklasy. Pierwsze w kolejce są "Pasy".

"Mateusz Szwoch z Arki najprawdopodobniej trafi zimą do Cracovii" - napisał w popularnym portalu społecznościowym Piotr Dumanowski, dziennikarz Orange Sport.

Szwoch ma ważny kontrakt z Arką tylko do końca tego sezonu. Zimą może więc podpisać umowę z nowym klubem.



Więcej o: