Michał Rzuchowski: Bramka życia? Mam nadzieję, że taka dopiero przede mną [WIDEO]

Michał Rzuchowski jest ostatnio w gazie. W pucharowym meczu z Koroną Kielce zdobył dwie bramki. Kolejnego gola dołożył w wygranym 3:1 spotkaniu z Olimpią Grudziądz. W końcówce "Rzucho" popisał się kapitalnym strzałem z blisko 40 metrów, po którym piłka wylądowała w lewym okienku bramki. - Bramka życia? Mam nadzieję, że taka dopiero przede mną - mówił 19-letni pomocnik.
To trafienie od razu uznane zostało za gola kolejki, a kto wie, czy nie całego sezonu. Z bramką Rzuchowskiego może na razie kandydować trafienie Filipa Burkhardta, który zaskoczył bramkarza strzałem z własnej połowy.

- Bramka życia? Mam nadzieję, że taka dopiero przed mną. Fajnie, że wyszło efektownie, ale wierzę, iż to dopiero początek moich wyczynów - przyznał Rzuchowski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Jego bramkę można zobaczyć tutaj.

- Co poczułem, gdy piłka wylądowała w siatce? Zaskoczenie? Nie, raczej satysfakcję. Nie po to w sumie uderzałem, żeby być zaskoczonym. To była przemyślana decyzja. Od początku wiedziałem, co chcę zrobić z piłką - odważnie dodał piłkarz Arki, który bardzo dobrym meczem z Koroną Kielce (dwie bramki) wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie.

- Na pewno ten mecz mój tata oglądał w telewizji. Z pewnością zadzwoni i pogratuluje mi bramki - uśmiechał się "Rzucho".

Dla Arki było to czwarte zwycięstwo z rzędu, a trzecie z kolei w I lidze.

- To jest właśnie piękno futbolu. Kilka meczów diametralnie zmienia naszą sytuację. Najpierw jesteśmy w dole tabeli, a potem po serii dobrych meczów lądujemy w czołówce. I liga jest bardzo wyrównana. Dalej o awans walczy kilka zespołów, bo na dobrą sprawę nikt jeszcze nie skreśla Olimpii. Najważniejsza będzie runda wiosenna, na razie nie ma co się podniecać - mówił Rzuchowski.

- Przede wszystkim chcemy zbierać punkty i cieszyć się grą. I idzie nam to na razie dobrze. Z czasem pomyślimy o ataku na dwa czołowe miejsca. Dziś boisko nie było naszym sprzymierzeńcem. Trudne warunki na pewno nie pomogły Arce w grze. Ale mam nadzieję, że już w następnych meczach pokażemy, że chcemy grać w piłkę, i że piłkarsko przewyższamy drużyny w I lidze - kontynuował wątek młody pomocnik gdyńskiej drużyny.

Odniósł się jeszcze do dwóch różnych połów, jakie zagrała Arka w Grudziądzu.

- Każdy wie, że w I lidze pierwsze połowy są bardzo ciężkie. Jest mało miejsca na boisko, a dużo gry stykowej. Z Olimpią po przerwie grało nam się łatwiej. Od początku drugiej połowy rzuciliśmy się na gospodarzy. Oni grali z wiatrem, a my pod wiatr. Inaczej było przed przerwą, kiedy to gospodarzom sprzyjały podmuchy wiatru. Strzeliliśmy bramki, mi również udało się zdobyć gola w kolejnym meczu, z czego bardzo się cieszę.

Śledź autora na Twitterze - @PiWisniewski>>

Bramka Rzuchowskiego kandydatką na gol sezonu?? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »