Sport.pl

Mateusz Szwoch: Gdzie mi tam do Deyny. Nie jestem nawet godzien, żeby mnie do niego porównywać

Mateusz Szwoch to piłkarz, jakich mało w I lidze. Młody, obdarzony dobrą techniką, w dodatku poukładany. Nic dziwnego, że jest łakomym kąskiem dla klubów ekstraklasy. - Słyszałem, że gdzieś porównywano mnie do Deyny, ale bez przesady, jeszcze mi dużo brakuje, żeby zostać tak wielkim piłkarzem. Nie jestem godzien, żeby mnie do niego porównywać - mówił piłkarz Arki Gdynia.
- Nie mam co się cieszyć po tym meczu, bo przegraliśmy. Piłka to nie jest sport indywidualny, tylko zespołowy. Ze swojej gry nie jestem zadowolony, zwłaszcza że mogłem lepiej się zachować w niektórych sytuacjach pod bramką. Dokładnie nie pamiętam swojego strzału [uderzył z dystansu - red.], ale wydaje mi się, że był słupek. Potem bramkarz obronił dobitkę. Duży pech - przyznał Szwoch, który pełnię swoich możliwości pokazał w końcówce rundy jesiennej. Na boisku złapał naturalny luz i dużą pewność siebie. Jako jeden z nielicznych piłkarzy Arki potrafił nieszablonowym zagraniem uruchomić kolegów w ataku. Już teraz, mimo 20 lat, jest wyróżniającym się pomocnikiem I ligi. Jeden z dziennikarzy zauważył nawet, że charakterystyką gry przypomina słynnego Kazimierza Deynę.

- Słyszałem, że gdzieś porównywano mnie do Deyny, ale bez przesady, jeszcze mi dużo brakuje, żeby zostać tak wielkim piłkarzem. Deyna był wyjątkowy, a ja na razie gram na szczeblu I ligi. Jego zagrania oglądałem na wideo, wiem jednak, jaki poziom gry prezentował. Nie jestem godzien, żeby mnie do niego porównywać. Na nikim się nie wzoruję, staram się wykorzystywać atuty, które mam. Nie myślę o tym, aby zagrać jak Iniesta czy Xavi, na boisku chcę po prostu wykorzystywać swoje atuty - mówił skromnie Szwoch.

Szwochem poważnie zainteresowana jest Cracovia.

- Myślę, że doczekam w Arce końca sezonu. Nie boję się ekstraklasy, ale jestem świadom, że pójście szczebel wyżej nie gwarantuje mi pewnego miejsca na boisku. A w moim wieku najważniejsze jest granie, nabieranie coraz większej pewności siebie. Z Cracovią było coś na rzeczy, ale nie chciałbym się wypowiadać na ten temat - stwierdził młody pomocnik Arki.

Mówi się, że "Pasy" sięgną po Szwocha już w najbliższym okienku transferowym.

- Zimą będzie dobry okres, by porozmawiać z menedżerem, prezesem Arki i na spokojnie ustalić moją przyszłość. Wzmocnienia Arki dadzą nam sygnał, że są tu aspiracje, że może tu być bardzo dobrze i na pewno będę się tym sugerował, analizując swoją przyszłość. Myślę, że już w tym składzie jesteśmy w stanie powalczyć o ekstraklasę, a każde wzmocnienie byłoby tylko dodatkowym plusem - podkreślił piłkarz żółto-niebieskich.

Szwoch jest już gotowy do gry w ekstraklasie? Podyskutuj na Facebooku trojmiasto.sport.pl! »


Więcej o: