Piłkarze Arki do Nowego Jorku dotarli dreamlinerem

Zawodnicy Arki Gdynia po ciężkiej rundzie jesiennej wyruszyli na tournée po USA. W sobotę rano wylądowali dreamlinerem w Nowym Jorku, zwiedzili już Manhattan, a po odpoczynku rozegrają mecz z tamtejszą Polonią.
Żółto-niebiescy do Stanów wylecieli z Warszawy. W 10-godzinną podróż wybrali się popularnym boeingiem 787 dreamliner. Jest to druga wyprawa Arki do Stanów Zjednoczonych. Ostatni raz w USA piłkarze z Trójmiasta byli 35 lat temu. Podobnie jak w roku 1978, także teraz drużyna wyjechała na zaproszenie amerykańskiej Polonii.

Przed wylotem w rozmowie z trojmiasto.sport.pl piłkarz Arki Adrian Budka przyznał, że będzie to jego najdłuższa podróż samolotem, i nie wie jak poradzi sobie z wielogodzinnym czasem spędzonym w pozycji siedzącej.

- Spać raczej się tyle nie da. Wylatujemy o godz. 13, choć czas będzie zaburzony przez zmianę stref, a po wylądowaniu będziemy grali już mecz. Sam nie wiem, jak to wszystko będzie wyglądało, bo do tej pory najdłużej leciałem samolotem cztery godziny, i to już mi się dłużyło, a teraz ma być 10 - mówił Budka.

Okazało się, że zawodnicy całkiem dobrze poradzili sobie z trudami wyprawy, urozmaicając sobie czas, korzystając z rozrywek oferowanych przez system multimedialny dreamlinera (filmy, gry oraz muzyka).

Po wylądowaniu zawodnicy zaproszeni zostali na kolację na Greenpoincie, po posiłku wyruszyli autokarem do hotelu, po drodze podziwiając uroki nowojorskiego Manhattanu.

Co sądzisz o takich wyjazdach piłkarzy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »