Sport.pl

W Arce bez wzmocnień ani rusz

Dyskusje po ostatnim meczu tej jesieni z Termaliką Nieciecza zdominował temat zimowych transferów Arki. Trener Paweł Sikora mówił otwarcie, że potrzebuje trzech wartościowych wzmocnień. Problem wąskiej kadry dostrzegli także najbardziej doświadczeni piłkarze gdyńskiej drużyny, na czele z Krzysztofem Sobierajem i kapitanem Tomaszem Jarzębowskim.
- Gołym okiem widać, że ta drużyna potrzebuje wzmocnień. Powtarzam wzmocnień, a nie uzupełnień. Jeśli chcemy coś w tej lidze osiągnąć, to musimy poprawić jakość kadry - mówił trener Sikora.

Krótka kołdra była głównym problemem Arki w rundzie jesiennej. Temat braków w kadrze powrócił po przegranym przez Arkę 1:2 spotkaniu z Termaliką. Zadyszka gdynian na finiszu jesieni (także remis 3:3 ze Stomilem Olsztyn) sprawiła, że Arka, która przed dwoma ostatnimi meczami przed własną publicznością miała szansę nawet na 2. miejsce, ostatecznie była tuż za podium, że stratą siedmiu punktów do lidera i czterech do wicelidera oraz trzeciej drużyny.

W kluczowych momentach, gdy Arce nie szło, trudno było znaleźć piłkarza, który wejdzie z ławki i odmieni losy rywalizacji. Dlatego słowo wzmocnienia jest teraz w Gdyni odmieniane przez wszystkie przypadki. Po prostu bez solidnych transferów w żółto-niebieskich ani rusz.

- Szukamy wzmocnień formacji ofensywnej. Chcemy wzmocnić konkurencję w ataku. Potrzebujemy też piłkarza do środka pola, który rozrusza tam naszą grę. Przyda nam się też wzmocnienie na boku pomocy. Mam upatrzonych kilka nazwisk, prowadzimy rozmowy. W tym kierunku pewne kroki już poczyniliśmy. To są nasze priorytety - uważa szkoleniowiec 4. drużyny I ligi.

Trener Arki nie wyklucza też ruchów kadrowych w innych formacjach. Jak choćby na pozycji bramkarza, gdzie Michałowi Szromnikowi przydałby się solidny zmiennik i konkurent do miejsca w wyjściowym składzie. Rywal do bramki zwiększyłby też czujność i koncentrację u golkipera młodzieżowej reprezentacji Polski. Szromnik, choć w tej rundzie, popisał się wieloma świetnymi interwencjami potrzebuje bodźca w postaci rywalizacji. A nic tak nie stymuluje rozwoju, zwłaszcza u młodego piłkarza, jak czucie presji ze strony konkurenta.

- Chciałbym zwiększyć rywalizację na bramce, bo wewnętrzna walka o miejsce między słupkami jest zdrową sytuacja dla każdej drużyny. Michał ostatnio był głośno krytykowany za mecz ze Stomilem, ale ja pamiętam, że w tej rundzie bardzo nam pomógł. Wybronił Arce kilka punktów. U mnie wciąż cieszy się dużym kredytem zaufania. Wierzę w niego, to piłkarz o dużym potencjale. Być może starczy nam środków na czwarte wzmocnienie i wtedy rozejrzymy się za bramkarzem, ale przede wszystkim chcę wzmocnić ofensywę - podkreśla Sikora.

Ważne dla losów Arki będzie też utrzymanie w zespole Mateusza Szwocha, który jest łąkomym kąskiem klubów ekstraklasy.

- Mateusz jest dla Arki bardzo ważnym piłkarzem. Przeszedł dużą metamorfozę. Nabrał luzu w grze, potrafi długo utrzymać się przy piłce. Jest kreatywny. Liczę się z tym, że zimą mogę kogoś stracić, ale Mateusz ma jeszcze ważny kontrakt, co wiąże się z tym, że jeśli odejdzie, to dostaniemy za niego pieniądze. Co z kolei sprawi, że będę szukał zawodnika na tę pozycję o podobnych parametrach - zaznacza Sikora.

Gdzie Arka potrzebuje wzmocnień? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: