Wojciech Trochim: Prowadzę rozmowy z Arką

Jednym z celów transferowych Arki Gdynia jest zawodnik Kolejarza Stróże, Wojciech Trochim. Piłkarz potwierdza zainteresowanie gdyńskiego klubu. - Prowadzę rozmowy z Arką - mówi 24-letni pomocnik.
- Skoro wróble w Gdyni tak ćwierkają, to są dobrze poinformowane - śmieje się Trochim. - Nie ukrywam, że istnieje temat mojego przyjścia do Arki. Takie rozmowy już się odbyły. Nie wiem tylko, czy mój obecny klub mnie puści, bo ja mam ważny kontrakt jeszcze przez pół roku [do 30 czerwca 2014 roku - przyp. red.]. Po jednym z ostatnich treningów padło hasło Arka, ale ja do konkretnych rozmów z moim obecnym klubem dopiero przystąpię. Myślę, że w okolicy świąt będę mądrzejszy. Do tego czasu powinienem mniej więcej wiedzieć, na czym stoję - mówi piłkarz Kolejarza, który w rundzie jesiennej rozegrał 18 meczów. Strzelił trzy bramki i miał aż dziewięć asyst - najwięcej z całej ligi.

- Już pół roku temu było oficjalne zapytanie z Arki, tyle że ja po nieudanej przygodzie z Zagłębiem Lubin chciałem zostać bliżej domu i przemyśleć pewne sprawy. Nie chcę jednak za szybko wybiegać przed szereg. Ale potwierdzam - działacze Arki zaproponowali mi, abym pomyślał o przeprowadzce do Gdyni - podkreśla Trochim w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

24-latek najlepszy okres w swojej karierze miał w Warcie Poznań, do której trafił z Sandecji Nowy Sącz. Przed Sandecją grał w Bałtyku Gdynia na szczeblu II ligi. Teraz jest jednym z transferowych priorytetów Arki.

- Arka to bardzo dobry kierunek. Mam coś sobie do udowodnienia. Poza tym chciałbym w jakimś klubie zatrzymać się na dłużej. Ciągłe zmiany klubów nie są niczym dobrym - przyznaje kandydat do gry w drużynie żółto-niebieskich.

- To, że ja chcę do Arki, czy Arka chce mnie, nie czyni mnie z miejsca piłkarzem gdyńskiego klubu. Kolejarz może przecież życzyć sobie kwotę odstępnego. Nie znam jeszcze stanowiska działaczy Kolejarza, ale mam nadzieję, że sprawa rozstrzygnie się po mojej myśli - dodaje Trochim.

O ewentualnym kontrakcie z Arką mówi niewiele.

- Uważam, że jak człowiek chce, to zawsze można się dogadać. Mam swoje ambicje, chciałbym dużo dać Arce. Wnieść coś nowego do drużyny - tłumaczy Trochim. I wymienia atuty gdyńskiego klubu. - Arka to jak na warunki I ligi mocna drużyna. Ma wszystkie warunki ku temu, by poważnie myśleć o ekstraklasie. Stadion i infrastruktura w tym mieście spełniają najwyższe standardy. Wiem, co mówię. Rok temu mieszkałem w Gdyni. Miałem blisko na stadion, bywałem na treningach Arki i z bliska widziałem, w jakich warunkach trenują.

Trochim to typ piłkarza-walczaka. Z charakterem. A tacy, w kontekście walki o ekstraklasę, są potrzebni w zespole Pawła Sikory.

- Presja? Nie wiem co to. Takie pojęcie w moim słowniku nie istnieje. Może zabrzmi to nieskromnie, ale na boisku zawsze staram się dać z siebie jak najwięcej. Mam swój charakter. Gra z piłką nie pęta mi nóg. Nie boję się pociągnąć gry drużyny, minąć rywala, uderzyć na bramkę. Piłka nie jest moim wrogiem - tłumaczy piłkarz Kolejarza.

Czy Trochim pomógłby Arce w awansie do ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »