Trochim odejdzie z Kolejarza jeśli Arka zapłaci

Wojciecha Trochima chętnie widziałby w składzie trener Arki Gdynia Paweł Sikora. Działacze gdyńskiego klubu kontaktowali się już z piłkarzem, który ma jednak ważny kontrakt ze swoim obecnym klubem. Co na to Kolejarz Stróże? - My wcale nie chcemy się go pozbyć, ale jeśli Arka zapłaci sumę odstępnego, to go puścimy - mówią działacze.
We wtorek informowaliśmy, że Trochim miał telefon z Gdyni. Sam piłkarz to potwierdził. Zaznaczył również, że nie jest wolnym zawodnikiem i czeka na rozmowy z działaczami Kolejarza, które wyjaśnią jego najbliższą przyszłość.

- My wcale nie chcemy się go pozbyć. Chcemy, aby wypełnił swój kontrakt do końca [30 czerwca 2014 roku - przyp. red.] - mówi Bolesław Dywan, prezes Kolejarza, w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Trochim w Kolejarzu odbudował się po nieudanej przygodzie w Zagłębiu Lubin, gdzie grywał głównie w Młodej Ekstraklasie. A w pierwszym zespole wystąpił raz - 13 minut w meczu z Koroną Kielce. Jesienią były zawodnik m.in. Warty Poznań i Sandecji Nowy Sącz miał dziewięć asyst.

- Dla mnie na tę chwilę nie ma tematu odejścia Trochima z Kolejarza - zaznacza prezes.

- Wojtek ma rodzinę w Nowym Sączu i z tego, co wiem, chętnie by przeszedł do Sandecji. A wracając do tematu Arki. W naszym klubie wyznaje się liberalne zasady. Na siłę nikogo trzymać nie będziemy. Jeśli Arka zaproponuje mu dużo lepsze warunki, nie będziemy robić pod górkę. Trochim po prostu dostał od nas sygnał, że nie zamierzamy z niego rezygnować. Nie było mowy, że chcemy go puścić do innego klubu - dodaje Dywan.

Najbardziej decyzyjną osobą w Kolejarzu jest senator Stanisław Kogut, który w malutkim klubie z Małopolski pociąga za wszystkie sznurki. On też sprawuje funkcję wiceprezesa ds. sportowych. Ma także decydujący głos w sprawie piłkarzy. O Trochimie mówi dużo.

- Dla mnie sprawa jest prosta. Trochim ma kontrakt ważny do 30 czerwca i do tego czasu jest naszym zawodnikiem. Jeśli Arka go chce, musi zapłacić. Nie ukrywajmy, nie są to ogromne pieniądze. Ale jakaś rekompensata za utrzymanie Wojtka nam się należy. Nie będziemy rozdzierać szat, gdy od nas odejdzie. Dopóki jednak nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej oferty z Arki, dopóty jego temat przejścia do Gdyni nie istnieje. W styczniu muszą zapłacić, po 30 czerwca może odejść do nich za darmo - tłumaczy Kogut.

I dodaje, że czeka na ruch gdyńskich działaczy. - Zawsze można zejść z ceny, od tego są przecież negocjacje. A chciałbym zaznaczyć, że z Arką mamy bardzo dobre stosunki. Proszę bardzo, jeśli któryś z działaczy chce do mnie zadzwonić, to jestem do jego dyspozycji. Mogą dzwonić, ja czekam. Lubię uczciwą grę, kłód pod nogi podstawiać nie będę. Ten klub to dla mnie życie. Oddałem mu całe serce. Uważam, że zawsze można się porozumieć. Tak po ludzku - podkreśla wiceprezes Kolejarza.

- Na razie nie rozmawialiśmy z Wojtkiem o przeprowadzce do Gdyni - wtrąca senator Kogut, który bardzo pochlebnie wypowiada się o umiejętnościach 24-letniego pomocnika.

- Wojtek to chłopak pioruńsko waleczny. Jest jednym z najlepszych graczy środka pola w I lidze. Nigdy nie odpuszcza. Walczy od 1. do 90. minuty. Ma chłop charakter. Zresztą delikatna panienka nie zrobi kariery w piłce. W dodatku nie jest żadnym bufonem. To nie ten typ. Jest też koleżeński - tłumaczy Kogut.

Trojmiasto.sport.pl udało się nieoficjalnie ustalić, że kwota wykupu Trochima z Kolejarza przed końcem kontraktu wynosi ok. 80 tysięcy złotych.

Trochim byłby wzmocnieniem Arki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »