Sport.pl

Trochim nie przejdzie do Arki

Upadł temat transferu Wojciecha Trochima do Arki Gdynia. Piłkarz ma do 30 czerwca ważny kontrakt z Kolejarzem Stróże, a działacze tego klubu nie chcą pozbywać się najlepszego zawodnika drużyny, który w rundzie jesiennej miał dziewięć asyst.
Trochim był na szczycie listy życzeń Arki. Jego temat w kontekście gry w drużynie żółto-niebieskich pojawiał się już od co najmniej pół roku. Przed sezonem w swoim składzie widział go trener Paweł Sikora, ale piłkarz wolał odbudować się po nieudanej przygodzie w Zagłębiu Lubin i grać bliżej domu. Jego rodzina mieszka w Nowym Sączu, który od Stróż oddalony jest raptem o 25 km.

- Nie ukrywam, że istnieje temat mojego przyjścia do Arki. Takie rozmowy już się odbyły. Nie wiem tylko, czy mój obecny klub mnie puści, bo ja mam ważny kontrakt jeszcze przez pół roku [do 30 czerwca 2014 roku - przyp. red.]. Po jednym z ostatnich treningów padło hasło Arka, ale ja do konkretnych rozmów z moim obecnym klubem dopiero przystąpię - mówił Trochim w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

W Kolejarzu 24-letni pomocnik z miejsca stał się liderem zespołu. W rundzie jesiennej rozegrał 18 meczów. Strzelił trzy bramki i miał aż dziewięć asyst. Postawa Kolejarza jesienią bardzo rozczarowała działaczy, którzy zimą planują przebudowę zespołu. Punktem centralnym nowej drużyny ma być Trochim. Nic dziwnego, że działacze nie palą się z oddaniem go do innego klubu, zwłaszcza że ten ma do wypełnienia jeszcze sześć miesięcy kontraktu.

- Dla mnie sprawa jest prosta. Trochim ma kontrakt ważny do 30 czerwca i do tego czasu jest naszym zawodnikiem. Jeśli Arka go chce, musi zapłacić. Nie ukrywajmy, nie są to ogromne pieniądze. Ale jakaś rekompensata za utrzymanie Wojtka nam się należy. Nie będziemy rozdzierać szat, gdy od nas odejdzie. Dopóki jednak nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej oferty z Arki, dopóty jego temat przejścia do Gdyni nie istnieje. W styczniu muszą zapłacić, po 30 czerwca może odejść do nich za darmo - przyznał senator Stanisław Kogut, odpowiedzialny za stronę sportową Kolejarza.

Nam nieoficjalnie udało się ustalić, że w grę wchodzi kwota ok. 80 tys. zł.

- W tej sprawie nie robiliśmy żadnych ruchów. Od początku mówiłem, że chcemy, aby Trochim jeszcze u nas pograł. Ale też nie robilibyśmy mu przeszkód, gdyby się dogadał z Arką. Arka do nas nawet nie dzwoniła. Jedyne rozmowy były na linii piłkarz - działacze gdyńskiego klubu. Zresztą jak zapewnia mnie pan Kogut, Trochim ma u nas pewne miejsce. Z samym piłkarzem też nie rozmawialiśmy o przeprowadzce. Przynajmniej nie zgłosił akcesu gry w Gdyni - mówi trojmiasto.sport.pl Bolesław Dywan, prezes Kolejarza.



Więcej o: