W Arce bez transferów, a rywale w walce o awans się zbroją. Najbardziej lider z Łęcznej

Arka jak na razie nie dokonała żadnego znaczącego transferu i nie zapowiada się na to, aby szeregi żółto-niebieskich wzmocnił jakiś klasowy piłkarz. Nie wszędzie jednak zima jest taka spokojna jak w Gdyni. Wielu I-ligowców sposobi się już do ataku wiosną na ekstraklasę. Solidnie zbroi się Górnik Łęczna, zmiany na lepsze zapowiadają się w GKS Katowice.
Obserwuj autora na Twitterze>>> @PiWisniewski

Przerwa zimowa nie przyniosła spodziewanych zmian w gdyńskiej drużynie, która, choć po rundzie jesiennej zajęła wysokie 4. miejsce, to miała kilka słabych punktów. Ale o głośnych transferach w Arce kibice mogą zapomnieć. Z prostego powodu - brak pieniędzy. Gdynianie nie mają środków na zatrudnienie klasowych piłkarzy, a jedyne zmiany, jakie czekają zespół, będą bardziej kosmetyczne i to, jak zapowiadał prezes Wojciech Pertkiewicz, w sytuacji, gdy zwolni się miejsce w kadrze. Jednocześnie włodarze Arki wskazują kierunek, w którym ma dryfować żółto-niebieski okręt. Ekstraklasa. To jest cel nadrzędny. Zadanie trudne, acz nie niemożliwe do zrealizowania.

Jak się okazuje, inaczej sytuacja przedstawia się u głównych konkurentów gdynian w walce o awans. Niektóre kluby nie tracą czasu i już na początku przygotowań do rundy rewanżowej kompletują kadry.

Górnik Łęczna (1. miejsce)

Lider I ligi i lider zimowego polowania. Działacze Górnika zwietrzyli szansę, jaka otworzyła się przed klubem po bardzo dobrej jesieni. Drużyna prowadzona przez Jurija Szatałowa otwiera co prawda tabelę z dorobkiem 35 punktów, ale włodarze klubu z alei Jana Pawła II tuż po zakończeniu rundy zakasali rękawy i zarzucili sieci, którymi wyłowili dwóch bardzo dobrych, jak na warunki I ligi, piłkarzy. Górnika wzmocnił Miroslav Bożok - ten sam, który grał w Arce w sezonach 2009/10 i 2010/11, a ostatnio występował w słowackim MFK Zemplin Michalovce. Drugim nabytkiem lidera zaplecza ekstraklasy jest Łukasz Mierzejewski, były reprezentant Polski, ostatnio bez klubu, za to z dużym doświadczeniem w ekstraklasie. Wiele drużynie powinien dać także powrót po kontuzji Michała Zubera, który jesienią wypadł ze składu z powodu kontuzji.

GKS Bełchatów (2. miejsce)

Nie próżnują też w innym górniczym mieście. W GKS-ie już zakontraktowano reprezentanta Macedonii, 28-letniego Hristijana Kirovskiego. Ponadto barwy bełchatowskiego klubu reprezentować będzie wiosną inny napastnik - Łotysz Daniils Turkovs. Działacze bardzo chcą zatrzymać przy Sportowej lidera środka pola Kamila Wacławczyka, o którego zabiega Zagłębie Lubin. Zaporowa cena (milion euro) za braci Michała i Mateusza Maków odstraszyła potencjalnych kontrahentów. Wygląda na to, że GKS utrzyma obecną kadrę i wzmocniony dwoma napastnikami będzie chciał strącić z fotelu lidera Górnika Łęczna.

GKS Katowice (3. miejsce)

Zimowymi priorytetami działaczy GKS-u Katowice było zatrzymanie jednego z najlepszych bramkarzy I ligi, Łukasz Budziłka, na którego zakusy mają kluby z ekstraklasy oraz wzmocnienie formacji ofensywnej. Poszukiwania napastnika wciąż trwają, ale dobre informacje dla fanów "GieKSy" są takie, że przy Bukowej zostanie Budziłek, a wkrótce nowym sponsorem strategicznym ma zostać firma KHW (Katowicki Holding Węglowy).

Dolcan Ząbki (5. miejsce)

Dolcan wiosną może mocno namieszać w czołówce. Zespół Roberta Podolińskiego swoją siłą pokazał już w poprzednim sezonie i na początku rundy jesiennej. Pokazał, że bez wielkich transferów można dużo ugrać w I lidze. Idąc tym tropem, Dolcan zamierza pozyskać kilku utalentowanych młodzieżowców z regionu i kraju. Na liście życzeń są m.in. Michał Bajdur i Kamil Kurowski z Legii Warszawa czy Mateusz Szałek z Floty Świnoujście. Jak dotychczas klub wypożyczył 25-letniego Łukasza Sierpinę z Korony Kielce.

Wisła Płock (6. miejsce)

Dobre miejsce po rundzie jesiennej wcale nie zadowala ambicji beniaminka I ligi. W Płocku szukają realnych wzmocnień składu. Efektem poszukiwań jest transfer Kamila Hempla ze Stomilu Olsztyn.

Olimpia Grudziądz (7. miejsce)

Pierwszą poważną decyzją było rozstanie z trenerem Tomasz Kafarskim, którego zastąpił Dariusz Kubicki. Kubicki niegdyś wprowadził Lechię Gdańsk do ekstraklasy.

Miedź Legnica (9. miejsce)

Ostatniego słowa nie powiedziała jeszcze Miedź. W Legnicy wciąż tli się iskierka nadziei na skuteczny atak wiosnę o dwa czołowe miejsca. Zespół ten ma już na tyle silną i mocną kadrę, że zimą działacze postanowili zadbać jedynie o poważne wzmocnienia w osobach młodzieżowców. Stąd ściągnięcie Bartosza Machaja z Chrobrego Głogów oraz Bartosza Nowaka z Polonii Bytom. Na testach pojawił się Daniel Bueno, były napastnik Odry Wodzisław Śląski.

O Arce czytaj na naszym serwisie.